Aktualności

Informacja

Strona znajduje się w archiwum.

Odpowiedzą za rozbój na koledze

Data publikacji 26.01.2008

Kobietę i trzech mężczyzn zatrzymali patrolowcy na Pradze. Rozbójnicy zaatakowali znanego im mężczyznę w jego mieszkaniu podczas parzenia im kawy. Skradzione przedmioty szybko wróciły do właściciela. Wobec 3 mężczyzn zastosowano już policyjne dozory. Całej czwórce za rozbój grozi nawet do 12 lat więzienia.

Mieszkaniec ulicy Lubelskiej przekonał się jak niewdzięczni mogą okazać się nawet bliscy znajomi. Taka właśnie para odwiedziła go ostatnio w jego mieszkaniu. W czasie, kiedy ten parzył im kawę w kuchni, Arkadiusz P. (lat 39) i Joanna K. (23 lata) wpuścili jeszcze do mieszkania 38- letniego Romualda S. i jego rówieśnika Hieronima W. Chwilę później wszyscy rzucili się na gospodarza. Gdy ten upadł na łóżko, napastnicy przykryli go kołdrą, przyduszali i bili. Potem zabrali z jego mieszkania odtwarzacz DVD, telefon komórkowy i torbę z narzędziami. Właściciel mieszkania szukając pomocy pobiegł najpierw do sąsiadującego z jego domem budynku Straży Miejskiej.

Tam właśnie około godziny został wezwany policyjny patrol. W budynku Straży Miejskiej na policjantów czekali strażnicy z dwiema zatrzymanymi chwilę wcześniej osobami. Kobieta i mężczyzna mieli być sprawcami rozboju . Po szybkich ustaleniach okazało się, że w ataku na mężczyznę i kradzieży z jego mieszkania przedmiotów wartości ponad 1500 złotych brały udział 4 osoby. Po trwającej kilka minut penetracji okolicy w rękach policjantów byli pozostali dwaj rozbójnicy. Wszyscy zatrzymani zostali rozpoznani przez pokrzywdzonego jako sprawcy rozboju. Cała czwórka została zatrzymana i trafiła do komendy przy ulicy Grenadierów.

Odzyskane mienie, którego wartość pokrzywdzony oszacował na kwotę około 1500 złotych wróciło już do właściciela. Zatrzymani trafili do policyjnego aresztu. Usłyszeli zarzuty dokonania wspólnie i w porozumieniu rozboju. Trzej mężczyźni w najbliższym czasie będą musieli meldować się w jednostkach policji w związku z decyzją prokuratora o zastosowaniu wobec nich dozorów. Całej czwórce grozi do 12 lat pozbawienia wolności.
Powrót na górę strony