Nie dali rady oszukać 62-latka więc oszukali jego żonę - Aktualności - Policja.pl

Aktualności

Strona znajduje się w archiwum.

Lublin

Nie dali rady oszukać 62-latka więc oszukali jego żonę

Data publikacji 15.12.2017

Prawie 26 tysięcy złotych straciła wczoraj 61-letnia mieszkanka Białej Podlaskiej. Kobieta padła ofiarą oszustwa metodą „na funkcjonariusza CBŚP i prokuratora”. W tym samym czasie przebiegli oszuści próbowali wyłudzić gotówkę od męża kobiety. Mężczyzna wypłacił 50 tysięcy złotych, jednak w ostatniej chwili powstrzymał się przed pozostawieniem pieniędzy we wskazanym miejscu.

W oszustwo zaangażowanych było kilka osób. Najpierw do małżeństwa z Białej Podlaskiej zadzwoniła kobieta podająca się za oficera Centralnego Biura Śledczego Policji i poinformowała, że prowadzona jest akcja wymierzona w nieuczciwych pracowników banku, którzy kradną pieniądze z kont. Oszustka twierdziła, że zagrożone są także pieniądze pokrzywdzonych i poleciła, by wypłacili oni z banku swoje oszczędności.

62-latek instruowany cały czas telefonicznie przez fałszywą funkcjonariuszkę, a następnie przez mężczyznę podającego się  za prokuratora, wypłacił w dwóch bankach 50 tysięcy złotych. Na szczęście powstrzymał się przed pozostawieniem pieniędzy  we wskazanym przez oszustów miejscu. Gdy zadzwonił na komendę, dowiedział się, że właśnie uniknął straty posiadanych oszczędności.

Niestety nie udało się to jego żonie. Oszuści wykazali się wyjątkową przebiegłością i zadzwonili do 61-latki, w tym samym czasie, gdy jej mąż wyszedł z domu i udał się do banku w związku  z telefonem od fałszywej funkcjonariuszki. Metoda działania oszustów była taka sama. Kobieta stosowała się  do ich telefonicznych poleceń i wypłaciła z banku 19 tysięcy złotych. Zostawiła pieniądze obok kosza na śmieci na podwórku kamienicy w centrum miasta.

Na domiar złego instruowana przez oszustów pokrzywdzona pożyczyła z banku prawie 7 tysięcy złotych i zostawiła je w tym samym miejscu, co swoje oszczędności. Gdy kobieta zorientowała się, że padła ofiarą oszustów, było już za późno. Pozostawione przez nią pieniądze ktoś zabrał. W obydwu przypadkach sprawcy podtrzymywali łączności telefoniczną ze swoimi ofiarami, nawet w czasie wypłacania przez nich pieniędzy w banku.

Pamiętajmy, że pomysłowość oszustów nie zna granic. Podają się oni za członków rodziny, którzy potrzebują pieniędzy, za urzędników mających wypłacić dotacje czy też wyrównania, jak też coraz częściej za policjantów, funkcjonariuszy CBŚP i prokuratorów zajmujących się rozpracowaniem oszustów. Zachowajmy ostrożność  w przypadku tego typu telefonów. Nie decydujmy się pochopnie   na wypłatę i przekazanie pieniędzy. Nie ulegajmy presji czasu wywieranej przez tych rozmówców. Zanim podejmiemy jakiekolwiek decyzje poradźmy się osób najbliższych, bądź też skontaktujmy się z jednostką Policji dzwoniąc na numer alarmowy 997 lub 112. Nie dajmy się zwieść oszustom. Nadchodzący okres świąteczny może być czasem ich wzmożonej aktywności.

WL

Powrót na górę strony