Aktualności

Dzielnicowy po służbie zatrzymał złodziei, policjant z drogówki - pijanego motorowerzystę

Data publikacji 30.05.2018

Wracający ze służby dzielnicowy zatrzymał dwóch mężczyzn, którzy okradli miejscowe sklepy. Wpadli, gdy w autobusie chwalili się zrabowanym łupem. W czasie wolnym od służby zareagował również policjant z drogówki, który zatrzymał nietrzeźwego motorowerzystę.

Wczoraj (29 maja br.) po godz.16.00 st. sierż. Bartłomiej Świderek – dzielnicowy z III Komisariatu Policji w Łodzi wracał ze służby autobusem. Jego uwagę zwróciło dwóch mężczyzn z reklamówkami wypełnionymi różnymi towarami. Mężczyźni rozmawiali ze sobą i chwalili się przedmiotami. Policjant zorientował się, że ma najprawdopodobniej do czynienia ze sprawcami kradzieży. O swoich przypuszczeniach telefonicznie powiadomił miejscowych policjantów.

Na jednym z przystanków mężczyźni wysiedli. Dzielnicowy poszedł za nimi i bacznie ich obserwował. Gdy na miejscu zjawił się patrol, policjanci wspólnie podjęli interwencję. Okazało się, że 30 i 32-latek w reklamówkach mieli dezodoranty, kremy, pasty do zębów i produkty spożywcze.

Kompletnie zaskoczeni spotkaniem ze ,,stróżami prawa" mężczyźni przyznali, że towary te ukradli w jednym ze sklepów. Obaj zostali zatrzymani i przewiezieni do III Komisariatu Policji w Łodzi. Funkcjonariusze dotarli do właścicieli okradzionych sklepów, bowiem okazało się, że zatrzymani zrobili sobie ,,darmowe zakupy" w co najmniej dwóch placówkach handlowych. Zapis z kamer monitoringu potwierdził fakt tych kradzieży.

Policjanci nadal pracują nad tą sprawą. Ustalają, ile sklepów okradł zatrzymany duet. Po zebraniu niezbędnej dokumentacji sprawa zostanie przekazana do Sądu.

To nie pierwsza interwencja st. sierż. Bartłomieja Świderka po służbie. Kilka miesięcy wcześniej, także w autobusie, dzielnicowy zatrzymał złodzieja sklepowego.

***

Około godziny 11:30 policjant z łęczyckiej drogówki jechał prywatnym autem drogą krajową nr 91. Zwrócił uwagę na kierującego motorowerem, który nie potrafił utrzymać prostego toru jazdy. Policjant podejrzewał, że kierujący był nietrzeźwy. O sytuacji powiadomił dyżurnego.

Kiedy kierowca jednośladu zatrzymał się na czerwonym świetle, funkcjonariusz podbiegł do niego i zaczął z nim rozmawiać. Podejrzenia policjanta okazały się słuszne. Od mężczyzny czuć było wyraźny zapach alkoholu. Policjant uniemożliwił 40-latkowi dalszą jazdę. Badanie stanu trzeźwości kierowcy rometem wykazało, że miał w organizmie blisko trzy promile alkoholu. O jego dalszym losie zadecyduje sąd. Za kierowanie w stanie nietrzeźwości grozi mu kara do 2 lata pozbawienia wolności.

Gratulujemy wzorowej postawy!

(KWP w Łodzi / po)

Powrót na górę strony