Policjanci nie czekając na strażaków ugasili pożar - Aktualności - Policja.pl

Aktualności

KSP

Policjanci nie czekając na strażaków ugasili pożar

Data publikacji 09.08.2018

Policjanci z komisariatu na Białołęce w trakcie patrolu zauważyli płomienie na balkonie jednego z domów wielorodzinnych. Sierż. Artur Stosio i st. post. Łucja Karpowicz jako pierwsi na miejscu zdarzenia rozpoczęli akcję gaśniczą. Dzięki ich determinacji i wsparciu sierż. szt. Rafała Lasoty i sierż. Artura Zielińskiego pożar udało się ugasić przed przyjazdem strażaków. Podjęte przez funkcjonariuszy czynności nie pozwoliły na rozprzestrzenienie się ognia na sąsiadujące balkony. Całe szczęście nikt nie ucierpiał.

W miniony poniedziałek około godziny 19.45 mundurowi z komisariatu na Białołęce, w trakcie codziennego patrolu zauważyli chmurę czarnego dymu unoszącego się w rejonie ul. Nagodziców. Po dotarciu na miejsce zauważyli płomienie na balkonie jednego z mieszkań na I piętrze domu wielorodzinnego.

Informację o pożarze przekazali strażakom i nie czekając na ich przyjazd ruszyli do akcji. Miejsce pożaru było trudno dostępne, policjanci musieli najpierw pokonać ogrodzenie. W mieszkaniu, ani sąsiadującym nikt nie otwierał drzwi. Sierż. Artur Stosio i st. post. Łucja Karpowicz dostali się do ogródka. Bardzo szybko dotarli do kranu, do którego podłączyli węża ogrodowego i po wdrapaniu się na balkon zaczęli gasić płomienie. Do akcji gaśniczej włączył się kolejny patrol: sierż. szt. Rafał Lasota i sierż. Artur Zieliński. Wspólnie przeprowadzone działania zatrzymały groźny pożar i zapobiegły rozprzestrzenieniu ognia na inne balkony.

Po kilku minutach na miejsce dotarły trzy jednostki ratowniczo-gaśnicze. Strażacy dogasili tlące się materiały. W wyniku pożaru zniszczeniu uległa barierka balkonu, drewniane sprzęty oraz fragment elewacji budynku. Całe szczęście nikt nie ucierpiał.

W opinii strażaków, z uwagi na usytuowanie pożaru w pobliżu łatwopalnych elementów konstrukcyjnych budynku wyłącznie bardzo szybka reakcja pozwoliła na uniknięcie ewakuacji mieszkańców i znacznych strat w mieniu.

(KSP / kp)

 

Powrót na górę strony