Biuro Spraw Wewnętrznych Policji

Finał śledztwa w sprawie fałszowania mandatów przez funkcjonariuszy prewencji z komisariatu w Bytomiu

Data publikacji 24.01.2017 Katowice

Funkcjonariusze Wydziału w Katowicach Biura Spraw Wewnętrznych KGP współdziałali w ubiegłym roku z Prokuraturą Rejonową w Tychach, która prowadziła wszczęte z ich inicjatywy śledztwo w sprawie podejrzenia stosowania przez niektórych policjantów komórki ds. prewencji jednego z komisariatów w Bytomiu, niezgodnych z prawem praktyk przy karaniu mandatami sprawców wykroczeń.

Materiał dowodowy, zgromadzony w wyniku przeprowadzonych czynności potwierdził, że doszło do wielokrotnego przekroczenia uprawnień służbowych i poświadczenia nieprawdy w mandatach karnych i notatnikach służbowych, poprzez ukaranie (i udokumentowanie ukarania) za wykroczenia inne niż faktycznie popełnione. Zamiast za ujawnione wykroczenia w ruchu drogowym - używanie telefonu bez zestawu głośnomówiącego czy jazdę bez zapiętych pasów, kierujący byli karani za zaśmiecanie, używanie słów nieprzyzwoitych czy załatwianie potrzeb fizjologicznych w miejscu publicznym. Policjanci sami proponowali zmianę kwalifikacji czynów, na co kierujący pojazdami chętnie sie zgadzali z uwagi na niższą karę finansową i odstąpienie od naliczenia punktów karnych.

Motywem takiego postępowania policjantów była chęć "poprawienia" wskaźnika statystyki dot. liczby ukaranych za wykroczenia porządkowe. Jak wykazało śledztwo, przodował w tym funkcjonariusz z ponad 20-letnim stażem służby, który  wykorzystując swój autorytet nakłaniał też innych kolegów, przede wszystkim młodszych stażem w służbie. Prokurator zarzucił mu popełnienie w okresie od marca do sierpnia 2014 r. 12 czynów  z art.  231 par. 1 kk w zbiegu art. 271 par. 1 kk, a w grudniu 2016 r. skierował przeciwko niemu akt oskarżenia do Sądu. Z uwagi na oczywistość popełnionego został już zwolniony ze służby w Policji. Każdemu z czterech pozostałych policjantów prokurator przedstawił po 1 zarzucie popełnienia  takiego czynu, natomiast z uwagi na ustalenie, że działali oni pod presją tego funkcjonariusza - wystąpił  o warunkowe umorzenie wobec nich postępowania karnego.

Jeżeli Sąd przychyli się do wniosku prokuratora, a policjanci pozostaną w służbie - to sam fakt przedstawienia zarzutów, zawieszenie w czynnościach służbowych i konsekwencje dyscyplinarne, których nie unikną - powinny stanowić ostrzeżenie przed "pomysłami" manipulowania wynikami pracy przy pomocy przekraczania uprawnień i fałszerstw.

Z drugiej strony, dla kierujących pojazdami, którzy dopuścili się wykroczeń w ruchu drogowym - ujawniony przez BSW KGP proceder stanowi przykład świadczący w oczywisty sposób o tym, że zawieranie z kontrolującym policjantem bezprawnych kompromisów w kwestiach kwalifikacji czynu i wymierzenia kary, okazuje się ostatecznie (nawet, jak w tej sprawie - po 2 latach!) nieopłacalne.

A w poważniejszych przypadkach może grozić odpowiedzialnością karną i to dla obu "układających się stron". Należy przypuszczać,  że sprawcy wyżej wspomnianych wykroczeń byli w 2014 r. bardzo zadowoleni z pobłażliwości policjantów, ale nie mogli już cieszyć się takim dobrostanem, gdy po kilku latach przyszło im tłumaczyć się przed prokuratorem.

Monitorowanie praworządności policjantów przy korzystaniu z ustawowych uprawnień – szczególnie w obszarze kontroli ruchu drogowego – będzie w tym roku nadal stanowić jeden z priorytetowych kierunków pracy Biura Spraw Wewnętrznych KGP. W działalności informacyjnej i edukacyjnej będziemy także podkreślać znaczenie właściwych wzorców zachowań ze strony przełożonych służbowych i starszych stażem kolegów, dla kształtowania prawidłowej postawy służbowej pozostałych funkcjonariuszy.


(BSW KGP /mw)

Powrót na górę strony