Oszuści nie śpią. Kolejne osoby straciły swoje oszczędności życia
Oszuści nie śpią. Dla nich nie ma złej pory na działalność przestępczą. Kolejne osoby straciły swoje oszczędności życia. Najczęstszą forma oszustwa to tym razem ta tzw. na kryptowaluty. Policjanci niezmiennie ostrzegają i apelują o zachowanie rozwagi przy wykonywaniu transakcji przez Internet!
Policjanci z lubińskiej komendy przyjęli zgłoszenie od kobiety, która została oszukana. Jak wynikało z jej relacji, na jednej ze stron portali społecznościowych znalazła ogłoszenie o możliwości inwestycji w akcje koncernu naftowego i tym samym szybkiego pomnożenia swoich oszczędności. Wypełniła formularz, podając swój numer telefonu, imię i nazwisko. Na drugi dzień zadzwonił do niej mężczyzna z informacjami jak działa platforma i jak można zarobić na akcjach. Następnie mężczyzna przesłał link do „specjalnej aplikacji do obsługi platformy” i nakazał jej zainstalowanie. Kobieta zgodziła się i zainstalowała na swoim komputerze oprogramowanie umożliwiające zdalne sterowanie pulpitem, dzięki temu oszust uzyskał dostęp do tego, co działo się na jej laptopie.67-latka zalogowała się na swoje konto bankowe i wtedy do akcji wszedł przestępca. Na oczach seniorki zaciągnął dwa kredyty na jej nazwisko, a pieniądze przelał do dwóch różnych odbiorców, przekonując Lubiniankę, że jest to potrzebne, aby kupować i handlować walutami. Oszust podczas wielu rozmów telefonicznych, dzwoniąc z różnych numerów telefonów, przekonywał, że inwestycje idą dobrze i niestety 67-latka w to wierzyła, tracąc łącznie ponad 44 tysiące złotych. Kiedy opowiedziała o całej sytuacji córce, dopiero zorientowała się, że padła ofiarą oszustwa.
Do innej sytuacji doszło 10 stycznia br., kiedy to na numer stacjonarny 81-latki z Wałbrzycha zadzwoniła zapłakana kobieta, prosząc o pomoc. Twierdziła, że spowodowała wypadek, potrąciła kobietę i grozi jej więzienie. Seniorka była przekonana, że rozmawia ze swoją synową. W trakcie rozmowy poinformowała, że ma w mieszkaniu 18 tysięcy złotych.
Po chwili słuchawkę przejął mężczyzna, który podał się za policjanta. Dopytywał, czy kobieta posiada większą gotówkę lub biżuterię, sugerując, że 18 tysięcy złotych może być niewystarczające. Gdy seniorka odpowiedziała, że nie ma nic więcej, rozmówca oznajmił, że do jej mieszkania przyjdzie „policjant po cywilnemu”, który odbierze pieniądze. Kobieta, działając w silnych emocjach i przekonana, że pomaga bliskiej osobie, nie zadawała pytań. Po krótkim czasie do drzwi zapukał nieznany mężczyzna, któremu przekazała przygotowaną gotówkę. Dopiero po jego wyjściu seniorka skontaktowała się z rodziną. Wtedy zorientowała się, że padła ofiarą oszustwa.
W Jaworze natomiast sytuacja rozpoczęła się we wrześniu 2024 roku. 58-letni mieszkaniec powiatu jaworskiego przeglądając strony internetowe natrafił na portalu społecznościowym na reklamę inwestowania w waluty. Wypełnił zamieszczony tam formularz, podając numer telefonu. Wkrótce skontaktował się z nim nieznany mężczyzna, który zaproponował szybki i bezpieczny sposób pomnażania pieniędzy. Aby usprawnić kontakt, rozmówca zaproponował dalszą komunikację przez komunikator internetowy. Za namową rzekomego doradcy, mężczyzna założył specjalne konto i wpłacił pierwsze pieniądze, by móc inwestować. W kolejnych dniach, wykonując instrukcje doradcy, mężczyzna dokonywał wypłat pieniędzy ze swojego konta, a także zaciągał kredyty w bankach, by inwestować na giełdzie kryptowalut. Doradca zapewniał, że inwestycja szybko przyniesie wysokie zyski. W celu ułatwienia komunikacji mężczyzna poinstruowany przez oszustów zainstalował wskazaną aplikację. Następnie zalogował się na swoje konto, dając oszustom do niego dostęp. Zgodnie z poleceniami rzekomych doradców finansowych, wykonywał kolejne przelewy. Gdy w kwietniu 2025 r. kontakt z rzekomymi doradcami się urwał, wówczas 58-latek przekonał się, że został oszukany. W efekcie stracił ponad 150 tysięcy złotych. Do jaworskiej komendy zgłosił się dopiero teraz, gdyż cały czas łudził się, że odzyska zainwestowane pieniądze.
W Trzebnicy do pierwszego kontaktu przestępcy i pokrzywdzonego doszło około półtora roku temu, gdy mężczyzna znalazł w Internecie reklamę dotyczącą inwestowania w kryptowaluty. Po pozostawieniu swoich danych kontaktowych oraz wpłacie 500 złotych, skontaktował się z nim mężczyzna, który poinformował, że na jego koncie odnotowano zyski i ma on do wypłaty pieniądze. Środki pieniężne zostały wypłacone przez pokrzywdzonego w bankomacie. Przez dłuższy czas nikt się z nim nie kontaktował. Na początku stycznia tego roku poprzez jeden z komunikatorów internetowych odezwała się do niego kobieta, która poinformował go, że na jego koncie inwestycyjnym znajdują się znaczne środki finansowe możliwe do wypłaty. Zachęcony wizją dużych zysków, mężczyzna kliknął w przesłany link i został przekierowany na stronę rzekomej firmy inwestycyjnej. Na stronie widniały jego dane oraz aktualny stan konta. Kobieta poprosiła o zdalny dostęp do pulpitu jego komputera, tłumacząc, że tylko w ten sposób możliwa będzie wypłata środków. Mężczyzna, nie podejrzewając oszustwa, zainstalował wskazane aplikacje i logował się do nich zgodnie z jej poleceniami.
Następnie wykonywał przelewy, ponieważ oszustka przekonała go, że jest konieczne zbudowanie płynności finansowej do uruchomienia wypłaty. Po kilku dniach pokrzywdzony zauważył, że jego środki zostały zmienione na nieistniejącą kryptowalutę. Skontaktował się z osobą zajmującą się inwestowaniem, od której dowiedział się, że wszystkie operacje odbywały się na fałszywej stronie internetowej. Mieszkaniec w wyniku tego przestępstwa stracił łącznie 24 tysiące złotych.
Po raz kolejny apelujemy o rozwagę podczas wykonywania operacji finansowych. Pamiętajmy, że oszuści cały czas modyfikują swoje metody, ale też schemat ich działania się powtarza. Ich celem jest wyłudzenie pieniędzy. Nigdy, pod żadnym pozorem, nie instalujmy proponowanych przez nieznajomych programów czy aplikacji na swoich urządzeniach. Nie otwierajmy również podesłanych linków. Zachowajmy zdrowy rozsądek i stosujmy zasadę ograniczonego zaufania w stosunku do osób nieznajomych. Nie inwestujmy w żadne akcje przez telefon, nie mogąc zweryfikować rozmówcy. Chrońmy swoje oszczędności życia i nie podejmujmy pochopnych, niezweryfikowanych decyzji. Nie działajmy pod wpływem presji czy emocji. Inwestujmy swoje pieniądze z głową.
(KWP we Wrocławiu / mw)
