Aktualności

Strona znajduje się w archiwum.

Uratowali niedoszłych samobójców

Data publikacji 24.10.2016

Tylko dzięki determinacji i uporowi interwencja, jaką podejmowali sierż. szt. Paweł Lewandowski oraz post. Jakub Witwicki miała szczęśliwy finał. Policjanci tak długo reanimowali 30-letniego desperata, aż jego serce ponownie zaczęło bić. Uratowany mężczyzna trafił pod opiekę lekarzy. Dzięki błyskawicznej i zdecydowanej interwencji słubickich policjantów żyje inny 30-letni mężczyzna, który usiłował odebrać sobie życie. Mężczyzna jest już pod opieką lekarzy.

Wczoraj, 23.10.br., tuż po 6.00, nad ranem, policjanci zostali wezwani na interwencję do jednej z rodzin mieszkających pod Włocławkiem, w związku z malżeńską kłótnią. Kiedy mundurowi dotarli na miejsce okazało się, że po awanturze z żoną mężczyzna wszedł do pokoju, zamknął się w nim i nie dawał znaku życia.

Sierż. szt. Paweł Lewandowski i post. Jakub Witwicki próbowali dostać się do wnętrza, ale nie było żadnej reakcji. Przez dziurkę od klucza zauważyli męską postać, która klęczała przy oknie. Policjanci natychmiast podjęli decyzję o siłowym wejściu do pokoju. Okazało się, że była to decyzja, która zaważyła o ludzkim życiu.

Mundurowi zastali 30-latka w pobliżu okna. Mężczyzna nie dawał żadnych oznak życia. Był nieprzytomny, siny, a na szyi miał zaciągniętą pętlę, która drugim końcem była przymocowana do klamki okna. Policjanci natychmiast odcięli desperata. Niestety jego tętno było już niewyczuwalne. Mimo to, mundurowi podjęli dramatyczną walkę o jego życie. Zaczęli go reanimować, robili to bez przerwy tak dlugo, aż udało się przywrócić akcję serca. Dalej zajęła się nim załoga karetki pogotowia, która dotarła na miejsce.

Tylko dzięki natychmiastowej reakcji i determinacji sierż. szt. Pawła Lewandowskiego i post. Jakuba Witwickiego nie doszło do tragedii.

* * *

W niedzielne popołudnie, 23.10.br.,dyżurny słubickiej komendy otrzymał zgłoszenie, że 30-letni mężczyzna prawdopodobnie chce popełnić samobójstwo. Natychmiast na miejsce został skierowany patrol policjantów. Pomimo dzwonienia i pukania do drzwi nikt ich nie otwierał. Policjanci weszli do mieszkania, gdzie zauważyli mężczyznę wiszącego na pasku przyczepionym do klamki drzwi. Nieprzytomnego 30-latka funkcjonariusze oswobodzili z zaciśniętego paska i udzielili pomocy. 

Policjanci przekazali przytomnego 30-latka załodze pogotowia. Mężczyzna został przewieziony do szpitala, gdzie trafił pod opiekę lekarzy.

(KWP w Bydgoszczy / KWP w Gorzowie/ ms)

Powrót na górę strony
Polska Policja