Aktualności

Strona znajduje się w archiwum.

Zatrzymany 37-latek, który strzelał do policjantów

Data publikacji 13.12.2016

Policjanci z komisariatu IV w Bielsku-Białej zatrzymali 37-letniego mężczyznę, który w czasie interwencji oddał w ich kierunku dwa strzały z broni gazowej. Napastnik został szybko i skutecznie obezwładniony. Miał w organizmie blisko 3 promile alkoholu. W jego mieszkaniu śledczy odnaleźli ponad 800 sztuk amunicji oraz blisko 1 tysiąc porcji amfetaminy.

Do zdarzenia doszło wczoraj, 12.12.br., około 18:00, w Bielsku-Białej na ul. Gałczyńskiego. Policjanci zostali wezwani na interwencję do jednego z mieszkań, gdzie trwała impreza alkoholowa. Mundurowych poprosiła o pomoc matka 37-latka, która miała dość trwającej w mieszkaniu libacji. Rozmowę tę najprawdopodobniej podsłuchał syn, który zaczaił się na policjantów na klatce schodowej. Kiedy policjanci dostrzegli, że sprawca ma w ręku ma broń, byli stosunkowo blisko. Obezwładnili napastnika, który zanim został zakuty w kajdanki oddał dwa strzały z broni gazowej. Jeden z policjantów trafił do szpitala - w wyniku huku doznał urazu ucha.

37-latek został poddany badaniu alkomatem. Miał w organizmie blisko 3 promile alkoholu. Przewieziono go do policyjnego aresztu. Jego 44-letni znajomy, z którym przebywał w mieszkaniu miał w organizmie 2,5 promila. Trafił do izby wytrzeźwień. Dzisiaj zostanie przesłuchany.

Wstępne ustalenia wskazują, że napastnik posługiwał się bronią gazową, na którą nie posiadał pozwolenia. W jego mieszkaniu policjanci odnaleźli jeszcze jedną sztukę broni startowej oraz 823 sztuki amunicji do broni paraliżująco – gazowej oraz hukowej. Broń i amunicja trafią do badań. Ponadto w czasie przeszukania mieszkania policjanci odnaleźli blisko tysiąc porcji amfetaminy.

Zatrzymany usłyszy wkrótce zarzuty, w tym dotyczące napaści na funkcjonariuszy oraz posiadania znacznych ilości narkotyków. Grozi mu do 10 lat więzienia. O jego dalszym losie zadecyduje sąd.

(KWP w Katowicach / mw)

Powrót na górę strony
Polska Policja