Aktualności

Strona znajduje się w archiwum.

Policjanci uratowali ludzkie życie

Data publikacji 27.02.2017

Policjanci po intensywnych poszukiwaniach odnaleźli 47- latka, który chciał popełnić samobójstwo. Szybkie działania funkcjonariuszy być może zapobiegły tragedii. Mężczyzna pozostawił list pożegnalny i wyszedł z domu. Rodzina zaniepokojona jego losem zaalarmowała piotrkowską policję. Po kilku godzinach intensywnych poszukiwań mieszkaniec powiatu trafił pod specjalistyczną opiekę medyczną. Zielonogórscy policjanci niemal w ostatniej chwili uratowali mężczyznę, który próbował odebrać sobie życie. Tylko dzięki ogromnemu zaangażowaniu i szybkości działania, policjanci ustalili, gdzie przebywa mężczyzna. Zdążyli dosłownie w ostatniej chwili i uratowali ludzkie życie.

Zgłoszenie o mężczyźnie, który zostawił list pożegnalny i chce popełnić samobójstwo dyżurny piotrkowskiej jednostki otrzymał od jego matki. Zaniepokojona rodzina zaginięcie zgłosiła 25 lutego 2017 roku około godziny 19.00. Mundurowi z Komisariatu w Sulejowie wsparci kilkoma policyjnymi patrolami z Piotrkowa natychmiast wyruszyli na poszukiwania 47-letniego mieszkańca gminy Sulejów i rozpoczęli penetrację pobliskich terenów. Funkcjonariusze rozpytywali sąsiadów, sprawdzali okoliczne posesje, bary i stacje paliw. Bez rezultatu. Następnego dnia od wczesnych godzin rannych mundurowi kontynuowali akcję poszukiwawczą. Stróże prawa sprawdzali sklepy i przystanki autobusowe. Około godziny 10.00 policyjni wywiadowcy dotarli do pustostanu znajdującego się przy „krajowej 12”. Będąc wewnątrz budynku zauważyli oddalającego się mężczyznę. Już wkrótce, dzięki szybkiej reakcji zatrzymali desperata. W rozmowie z nim ustalili, że faktycznie jest to poszukiwany 47- latek, Policjanci zawiadomili pogotowie. Decyzją lekarza mężczyzna trafił pod specjalistyczną opiekę medyczną.

***

W sobotę, 25.02.br., około 11:00, dyżurny Komendy Miejskiej Policji w Zielonej Górze odebrał telefon z Wojewódzkiego Centrum Powiadamiania Ratunkowego. Z przekazanej informacji wynikało, że na jednym z zielonogórskich osiedli domów jednorodzinnych przebywa młody mężczyzna, który chce odebrać sobie życie. Zanim jednak zdecydował się na ten desperacki krok, powiadomił o tym swojego znajomego mieszkającego we Wrocławiu, a ten z kolei służby ratunkowe. Z informacji przekazanej dyżurnemu wynikało, że desperat wynajmuje pokój w jednym z domów jednorodzinnych i najprawdopodobniej tam właśnie przebywa. Sytuacja była bardzo trudna, ponieważ poza imieniem i nazwiskiem mężczyzny, nikt nie potrafił podać żadnych bliższych informacji np. adresu zamieszkania. Rozpoczęła się trudna walka z czasem, gdyż w tego typu zdarzeniach każda minuta czy sekunda może decydować o czyimś życiu i zdrowiu.

Dyżurny natychmiast powiadomił policjantów będących na służbie i wysłał patrole na wskazane osiedle. Mundurowi dosłownie chodzili od domu do domu i sprawdzali, w którym domu pokój wynajmuje desperat. Jednocześnie dyżurny próbował ustalić adres jego zamieszkania. W końcu, dzięki ogromnemu zaangażowaniu, policjanci ustalili adres pod którym przebywał mężczyzna. Gdy weszli do pokoju, zastali w nim mężczyznę, który był wprawdzie jeszcze przytomny, ale jego stan się pogarszał. Po podejściu do niego wyczuwalna była woń alkoholu, a na stoliku leżały puste opakowania po zażytych przez niego tabletkach. Policjanci natychmiast wezwali karetkę, która zabrała go do szpitala.
Zielonogórscy policjanci, którzy brali udział w działaniach mają satysfakcję, że kolejny raz doskonale wywiązali się ze swoich obowiązków, a dzięki swojemu zaangażowaniu i szybkości działania, skutecznie wykonali najważniejsze zadanie - uratowali ludzkie życie.

(KWP w Łodzi / KWP w Gorzowie / mw)

Powrót na górę strony
Polska Policja