Pożary fotografował telefonem komórkowym
Data publikacji 25.01.2008
Mężczyznę, podejrzanego o kilka podpaleń, do których doszło poprzedniej nocy zatrzymali policjanci z Legnicy i Chojnowa. Sprawca spalił trzy stodoły i kilka stert słomy. Straty sięgają kilkuset tysięcy złotych. Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu. Teraz grozi mu kara nawet do 10 lat pozbawienia wolności.
Policjanci ustalili, że mężczyzna był widziany w każdej z miejscowości, gdzie doszło do pożaru. Zatrzymany nie potrafił wyjaśnić, dlaczego podpalał. Za każdym razem jednak obserwował wśród innych mieszkańców akcję gaszenia pożaru. W jednym przypadku sam nawet anonimowo wezwał strażaków.
Pierwsze zdarzenie miało miejsce około północy w miejscowości Budziwojów. Spłonęła tam stodoła, a w niej prawie 40 ton siana. Godzinę później w sąsiedniej miejscowości strażacy gasili pięć kolejnych pożarów, gdzie paliły się sterty siana. Około 3 w nocy, kilka kilometrów dalej płonęły następne dwie stodoły. Łącznie straty powstałe w wyniku podpaleń szacuje się na kwotę nie mniejszą niż 210 000 zł.
Zatrzymany trafił do policyjnego aresztu. Teraz za wywołanie pożarów grozi mu kara nawet do 10 lat pozbawienia wolności. Mężczyzna był już wcześniej notowany za przestępstwa przeciwko mieniu.