Aktualności

Informacja

Strona znajduje się w archiwum.

Katował kobietę trzymająca dziecko na ręku

Data publikacji 22.02.2008

Drogę do mieszkania, w którym mieli interweniować policjanci, wyznaczały wściekle wykrzykiwane wyzwiska i groźby. Kiedy otworzyli uszkodzone drzwi, zobaczyli przestraszoną, posiniaczoną kobietę z dzieckiem na ręku i mężczyznę, który się nad nimi znęcał.

Do awantury doszło w jednym z mieszkań w Płocku. Jak się okazało, 25-letni mężczyzna „odwiedził” (nie mieszkają razem) żonę i półtorarocznego synka. Zrobił to z hukiem – wyważając drzwi. Potem nie było ani ciszej, ani łagodniej. Steki wyzwisk pełnych niewybrednych wulgaryzmów, groźby „ja cię załatwię!”, w końcu bicie. Pięściami w twarz, kopanie w nerki i wątrobę. Szukał noża, ale nie znalazł w kuchennej szafce, więc rzucał w nią widelcami. Kobieta cały czas tuliła na rękach dziecko. Interweniujący policjanci zauważyli, że także ono ma zadrapania i zasinienia na buzi i nabrzmiałą górną wargę.

Widok mundurowych ani na trochę nie ostudził zapału dręczyciela. Groził żonie, że srogo odpokutuje za tę pomoc, lżył policjantów. Czuć było od niego alkohol. Żeby zabrać go do komendy, funkcjonariusze musieli użyć siły. Już w komendzie zbadano go alkomatem – miał ponad dwa promile alkoholu. W szale obrzucał wyzwiskami stróżów prawa, mimo zakazu palił papierosy i rozrzucał niedopałki. W końcu trafił za kratki policyjnego aresztu.

A policjanci wrócili do kobiety. Mówiła, że taka historia zdarzyła się nie po raz pierwszy i boi się, że kiedyś, tak jak „obiecywał” mąż rzeczywiście zabije ją i dziecko. Poradzono jej, żeby zrobiła badania w szpitalu, założono Niebieską Kartę – teraz jako ofiara przemocy, będzie pod stałą opieką Policji.

Jej mężowi za znęcanie się nad rodziną oraz groźby pod adresem teściów (bo i wobec nich był agresywny) grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności. Mężczyzna trafił pod policyjny dozór. Ma trzy razy w tygodniu zgłaszać się na posterunku Policji w Radzanowie, musi zawiadamiać o każdym wyjeździe i terminie powrotu oraz ma zakaz przebywania w miejscu zamieszkania żony i teściów.

Powrót na górę strony