Aktualności

Informacja

Strona znajduje się w archiwum.

Szczęśliwy finał poszukiwań

Data publikacji 29.08.2018

Gdy tylko dyżurny Komisariatu Policji w Ożarowie Mazowieckim otrzymał zgłoszenie o małym chłopcu podróżującym pociągiem bez opiekunów, natychmiast na najbliższą stację PKP skierował policjantów z ogniwa patrolowo-interwencyjnego. Funkcjonariusze w rozmowie z kierownikiem pociągu oraz pasażerami ustalili, że chłopczyk, z którym kontakt był mocno utrudniony, mógł najprawdopodobniej wsiąść na stacji Warszawa Wschodnia. Policjanci skontaktowali się z dyżurnym KRP Warszawa VII, gdzie jak się okazało, jego rodzice właśnie zgłosili zaginięcie syna. Po zbadaniu przez załogę pogotowia ratunkowego, 7-latek trafił pod opiekę rodziców. Z kolei zaangażowanie mieszkanki Bornego Sulinowa pomogło w odnalezieniu 79-letniej zaginionej.

We wtorek 28 sierpnia kilka minut przed 18.00 dyżurny Komisariatu Policji w Ożarowie Mazowieckim otrzymał zgłoszenie o małym chłopcu podróżującym pociągiem bez opiekunów. Na stację, gdzie miał oczekiwać kierownik pociągu relacji Warszawa Wschodnia – Sochaczew, natychmiast udali się policjanci z ogniwa patrolowo-interwencyjnego. Z chłopcem był mocno utrudniony kontakt i funkcjonariusze nie mogli ustalić jego danych osobowych oraz miejsca zamieszkania. Mundurowi w rozmowie z kierownikiem pociągu oraz pasażerami dowiedzieli się, że chłopiec mógł najprawdopodobniej wsiąść do pociągu na początkowej stacji.

W tym czasie dyżurny wspólnie z policjantami z zespołu kryminalnego jednocześnie powiadomili pogotowie ratunkowe oraz skontaktowali się z dyżurnym Komendy Rejonowej Policji Warszawa VII. Wtedy okazało się, że rodzice chłopca są w jednostce Policji i właśnie poinformowali dyżurnego o zaginięciu syna. Policjanci przekazali dyżurnemu zdjęcie chłopca. Wtedy rodzice potwierdzili, że jest to ich synek. 7-latek został przebadany przez załogę pogotowia ratunkowego. Zdrowy i w dobrym stanie trafił pod opiekę rodziców.

***

We wtorek 28 sierpnia około godz. 16 :30 szczecinecka Policja została powiadomiona o zaginięciu 79-latki.

Starsza pani w godzinach południowych wyszła z mieszkania i do chwili zgłoszenia nie nawiązała kontaktu z bliskimi. Zaniepokojona rodzina prosiła o pomoc w jej odnalezieniu,  ponieważ seniorka cierpi na zaniki pamięci i może mieć trudności z samodzielnym powrotem do domu.
Policjanci natychmiast zajęli się sprawą. Ogłoszono alarm dla jednostki i ruszyły poszukiwania zaginionej. Funkcjonariusze sprawdzali szpitale, dworce, parki miejskie, budynki użytku publicznego, osiedla oraz teren miasta. W poszukiwania zaangażowali się strażnicy miejscy, lokalne, przewodnik z psem służbowym. Informacje o zaginionej przekazano także do ościennych komend. W działaniach udział kilkudziesięciu policjantów.

W trakcie prowadzonych poszukiwań dyżurny szczecineckiej Policji otrzymał informację od mieszkanki Bornego Sulinowa, że w okolicach jej bloku starsza kobieta chodzi bez celu po parkingu. Zgłaszająca zeszła do seniorki zapytać czy nie potrzebuje pomocy. Okazało się, że starszą Panią kontakt był utrudniony. Wiedziała jak się nazywa ale nie potrafiła powiedzieć co robi na parkingu pod blokiem, nie była też w stanie wytłumaczyć jak się tam znalazła. Kobieta postanowiła  o tej sytuacji powiadomić Policję.

Kiedy funkcjonariusze przyjechali na miejsce rozpoznali w starszej kobiecie zaginioną 79-latkę. Okazało się, że seniorka przez kilka godzin od opuszczenia swojego miejsca zamieszkania znalazła się w innej miejscowości, oddalonej od jej domu o blisko 25 kilometrów.

O szczęśliwym finale poszukiwań powiadomiono rodzinę  i przekazano 79-latkę pod opiekę bliskich. Seniorka nie wymagała opieki medycznej szczęśliwie wróciła do domu.

Na pochwałę zasługuje postawa mieszkanki Bornego Sulinowa, która nie przeszła obojętnie wobec starszej zagubionej kobiety. Dzięki jej zaangażowaniu starsza Pani jest już z rodziną.

(KSP, KWP w Szczecinie / ig)

Powrót na górę strony