Dwa oblicza sąsiada
Data publikacji 07.03.2008
50-letni mężczyzna uratował z pożaru swojego sąsiada. Postawa godna naśladowania gdyby nie fakt, że mężczyzna zanim pomógł opuścić mieszkanie 76-latkowi najpierw skradł schowane w kredensie pieniądze. Zamiast podziękowań złodziej usłyszał zarzut kradzieży. Grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności.
50-latek przyznał, że kiedy wszedł do mieszkania sąsiada najpierw skradł pieniądze schowane w kredensie. Dopiero później obudził gospodarza, wyprowadził go z domu go i podjął akcję gaszenia pożaru.
Teraz zamiast podziękowań usłyszy zarzut kradzieży. Grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności.
