Aktualności

Strona znajduje się w archiwum.

Policyjny pies doprowadził do domu ... pokrzywdzonej

Data publikacji 28.03.2008

Policjanci z Olecka odzyskali skradzionego vw golfa. Znaleźli go "zakopanego" na leśnej drodze. Pies tropiący doprowadził funkcjonariuszy do ... domu pokrzywdzonej. Bo sprawcą kradzieży okazał się jej syn, który nie mówiąc nic nikomu pożyczył auto. Nie byłoby sprawy, gdyby nie to, że niedoświadczony kierowca uszkodził samochód. Ratując się, powiedział matce, że ktoś ukradł auto.

Oficer dyżurny oleckiej policji otrzymał zgłoszenie o kradzieży golfa z posesji w Małym Olecku. Po krótkiej rozmowie z pokrzywdzoną patrol natychmiast rozpoczął poszukiwania samochodu. Po przejechaniu kilku kilometrów, na leśnej drodze funkcjonariusze odnaleźli auto. Na miejsce wezwany został przewodnik z psem tropiącym.

Pies od razu złapał trop i ku zdziwieniu policjantów doprowadził ich .... pod drzwi pokrzywdzonych. Przesłuchiwani domownicy nie potrafili tego wyjaśnić, utrzymując, że samochód został skradziony przez nieznanego sprawcę z ich posesji.

Dopiero po kilku godzinach okazało się, że syn pokrzywdzonej, 20-letni Robert Ch., postanowił bez wiedzy i zgody matki zabrać kluczyki od auta i trochę nim pojeździć. Mężczyzna nie posiada prawa jazdy. Wszystko skończyłoby się dobrze, ale niedoświadczony kierowca "zakopał" się w błocie na leśnej drodze. Próbując wyjechać uszkodził sprzęgło, co unieruchomiło samochód.

Robert Ch. obawiając się konsekwencji ze strony konkubenta matki, który jest właścicielem samochodu, zostawił auto w lesie i pieszo wrócił do swojego domu. Tam powiedział matce o kradzieży samochodu. Zaalarmowana kobieta powiadomiła policję.

Teraz 20-latek będzie odpowiadać przed sądem. Grozi mu do 8 lat pozbawienia wolności.

Powrót na górę strony
Polska Policja