Aktualności

Informacja

Strona znajduje się w archiwum.

Wyrzuciła przez okno reklamówkę z pieniędzmi, a ta… spadła na balkon sąsiada

Data publikacji 11.12.2020

Do kolejnych prób oszustw doszło w ostatnim czasie w Tarnowie. Tym razem oszuści chcieli wyłudzić prawie 90 tysięcy złotych. W dwóch przypadkach, przed przekazaniem pieniędzy uchroniła mieszkańców postawa pracowników banku oraz interwencja policjantów, w kolejnym trochę szczęścia.

W tym tygodniu dyżurny tarnowskiej komendy codziennie odbierał telefony o usiłowaniu oszustw metodą „na policjanta”. W pierwszych dniach było to po kilka telefonów, natomiast w środę i czwartek zgłoszenia nasiliły się i było ich w sumie 22. W większości tych przypadków rozmówcy bardzo szybko orientowali się, że rozmawiają z oszustami i rozłączali połączenie. 
Jednak w trzech przypadkach rozmowy trwały trochę dłużej i oszuści doprowadzili do sytuacji, w której tarnowianie wybrali się do banku, by wypłacić swoje pieniądze lub spakować je do reklamówki i wyrzucić przez okno.

W pierwszym przypadku małżeństwo w wieku 60 lat stało już przed okienkiem kasowym aby wypłacić 45 tys. złotych, gdy dowiedzieli się od policjantów, że ktoś ich chce oszukać. W drugim przypadku kobieta prawie przekazała oszustom oszczędności w wysokości 25 tysięcy złotych. W obu tych przypadkach dzwonił fałszywy policjant, który opowiedział rozmówcom legendę o rozpracowaniu szajki hakerów i konieczności przekazania pieniędzy. 

Zupełnie inaczej jednak było z 89-letnią mieszkanką Tarnowa, mieszkającą w jednym z bloków w rejonie ulicy Słonecznej. Gdy zadzwonił telefon stacjonarny, kobieta w słuchawce usłyszała głos mężczyzny, podającego się za pracownika poczty, który wypytywał o adres zamieszkania w celu dostarczenia paczki. Chwilkę później po raz kolejny zadzwonił telefon. Tym razem dzwoniący mężczyzna przedstawił się jako policjant i poinformował seniorkę o tym, że wcześniej rozmawiała z oszustem, który chciał  ukraść jej pieniądze, a policjanci są już na jego tropie i kobieta może pomóc w jego ujęciu. Starsza pani postąpiła zgodnie z instrukcją rzekomego policjanta - 18 tysięcy złotych, jakie miała w mieszkaniu, spakowała do reklamówki i wyrzuciła przez okno. Na jej szczęście reklamówka wylądowała na balkonie sąsiada i oszust nie był w stanie jej zabrać. Wszystkie pieniądze wróciły do seniorki. 

Uważajmy – przestępcy nie śpią i wykorzystają każdą nadarzającą się okazję, by nas oszukać lub okraść.

(KWP w Krakowie / mw)

Powrót na górę strony