Aktualności

Policjant w drodze na służbę ratował mężczyznę poszkodowanego w wypadku drogowym

Data publikacji 16.04.2021

Policjantom często zdarza się ratować ludzkie życie w trakcie wykonywania obowiązków służbowych, wynika to wprost z charakteru tej profesji, u której podstaw stoi ochrona życia i zdrowia wszystkich osób, a zwłaszcza tych znajdujących się w niebezpieczeństwie. Zdarza się jednak, że funkcjonariusze również poza służbą znajdują się w sytuacji, kiedy od ich szybkiego i profesjonalnego działania zależy czyjeś życie. Takie zdarzenie miało miejsce dzisiaj przed południem we Wrocławiu, gdzie zmierzający na służbę policjant z dolnośląskiej komendy wojewódzkiej był świadkiem wypadku drogowego. Jeden z jego uczestników, na skutek uderzenia nie wykazywał funkcji życiowych. Udało się je przywrócić, dzięki skutecznym i natychmiast podjętym działaniom funkcjonariusza.

W profesję policjanta wpisana jest troska o zdrowie i życie obywateli, których ochrona to dla każdego funkcjonariusza priorytet nadrzędny. Jednak zazwyczaj mundurowi swoje działania pomocowe, od których często stricte zależy czyjeś życie, prowadzą na służbie, wykonując swoje obowiązki. Inaczej było w sytuacji, która miała miejsce dziś przed południem na terenie stolicy Dolnego Śląska.

Funkcjonariusz z Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu, który na co dzień zajmuje się zwalczaniem przestępczości narkotykowej, był świadkiem wypadku drogowego. Tuż przed jego pojazdem samochód marki Skoda z impetem, bez hamowania uderzył w filary wiaduktu kolejowego, zatrzymując się o krok od pieszego, który znajdował się nieopodal. Widząc to, policjant, wykorzystując swoje auto, zabezpieczył miejsce zdarzenia i natychmiast podbiegł do skody, aby sprawdzić, czy ktoś ucierpiał w tym zdarzeniu. Za kierownicą siedział starszy mężczyzna, który był nieprzytomny i leżał bezwładnie na kierownicy. Jego funkcje życiowe były niewyczuwalne. Obok niego, na miejscu pasażera znajdowała się jego żona, która na szczęście była przytomna, w kontakcie słownym i bez widocznych obrażeń.

Wraz z drugim świadkiem wypadku mundurowy odłączył zasilanie uszkodzonego pojazdu, aby uniemożliwić jego zapłon, po czym przystąpił do działań ratunkowych, których natychmiast wymagał starszy mężczyzna. Jego głowa zwisała bezwładnie, a twarz z każdą sekundą siniała coraz bardziej. Na szczęście doświadczony funkcjonariusz wiedział co robić, ponieważ jak każdy policjant został przeszkolony w zakresie udzielania pierwszej pomocy. Udrożnił on natychmiast drogi oddechowe kierowcy i ustabilizował jego głowę, co umożliwiło przepływ życiodajnego tlenu do organizmu poszkodowanego. Po kilku sekundach oddech starszego mężczyzny powrócił, a po dłuższej chwili zaczął on odzyskiwać przytomność. Kontakt z nim był utrudniony, ale jego życiu już nic nie zagrażało. Z relacji jego żony wynikało, że w związku z jego problemami zdrowotnymi, najprawdopodobniej stracił on przytomność w trakcie jazdy, co w konsekwencji doprowadziło do tego wypadku.

Policjant monitorował stan mężczyzny, aż do przejęcia poszkodowanego przez służby medyczne, które zostały wezwane na początku akcji ratunkowej. Kierowca skody trafił do szpitala celem przeprowadzenia dalszej diagnostyki, a policjant po przekazaniu miejsca zdarzenia funkcjonariuszom ruchu drogowego, jakby nigdy nic pojechał na służbę, podczas której pewnie jeszcze niejednokrotnie będzie miał okazję wykazać się swoim profesjonalizmem, skutecznością w działaniu i opanowaniem.

(KWP we Wrocławiu / kp)

Powrót na górę strony
Polska Policja