Aktualności

Strona znajduje się w archiwum.

68-latek został pobity, bo zwrócił uwagę dwóm młodym mężczyznom, którzy niszczyli kosze na śmieci

Data publikacji 27.10.2021

Wrocławscy policjanci zatrzymali dwóch młodych mężczyzn, którzy zaatakowali 68-latka za to, że zwrócił im uwagę, gdy niszczyli pojemniki na odpady komunalne. 17 i 21-latek zareagowali agresją na słowa mężczyzny i pobili go. Badanie przeprowadzone przez funkcjonariuszy wykazało, że zatrzymani byli mocno nietrzeźwi. Obaj usłyszeli już zarzuty za pobicie

W poniedziałek na terenie stolicy Dolnego Śląska dwóch młodych mężczyzn pobiło 68-letniego wrocławianina. Wcześniej zostali oni zauważeni przez pokrzywdzonego, kiedy niszczyli kosze na śmieci w okolicy placu Grunwaldzkiego. Starszy mężczyzna zwrócił im uwagę, aby zaprzestali dewastacji, jednak słowa te wzbudziły w nich ogromną agresję, w konsekwencji czego zaatakowali go. Gdy senior przewrócił się na ziemię, agresorzy zaczęli go kopać. Przestali dopiero wtedy, kiedy podbiegł do nich świadek zdarzenia, który zauważył całe zajście. Wówczas sprawcy pobicia uciekli.

Po chwili na miejsce dojechali wezwani policjanci. Funkcjonariusze na podstawie rysopisów niemal natychmiast namierzyli dwóch młodych wrocławian, których od razu zatrzymali. Był to 17-latek wraz ze swoim o 4 lata starszym kolegą.

Przez cały czas trwania czynności z zatrzymanymi, byli oni bardzo pobudzeni i agresywni. Dodatkowo mężczyźni znajdowali się pod wpływem alkoholu. Wynik badania alkomatem 17-latka to ponad 1,6 promila, natomiast zawartość alkoholu w organizmie 21-latka to ponad 2,2 promila. Obaj zostali umieszczeni w policyjnym areszcie, a 68-latek z obrażeniami ciała trafił do jednego z wrocławskich szpitali.

Jak się okazało, oprócz niszczenia koszy na śmieci, agresywni mężczyźni, idąc ulicą, kopali także przypięte do stojaka rowery.

21-latek wraz z 17-latkiem usłyszeli już zarzuty pobicia, za które grozić im może kara nawet trzech lat pozbawienia wolności. O ich dalszych losach zdecyduje sąd.

(KWP we Wrocławiu / kp)

Powrót na górę strony