Aktualności

Strona znajduje się w archiwum.

Twierdzili, że kierowca – widmo prowadził ich auto

Data publikacji 24.06.2008

Zaniepokojony mieszkaniec Mrągowa powiadomił Policję o jadącym zygzakiem osobowym audi. Policjanci zauważyli podejrzany samochód przed sklepem w Wyszemborku. Zarówno jego właściciel, jak i pasażer, którzy okazali się braćmi twierdzili, że autem kierował nieznany mężczyzna. Kierowca widmo miał ich uchronić od odpowiedzialności karnej za jazdę samochodem po pijanemu. Nic z tego. Obaj trafili do policyjnego aresztu. Kierowcy grozi do dwóch lat pozbawienia wolności i utrata prawa jazdy nawet na 10 lat.

Wczoraj około 17:00 do oficera dyżurnego mrągowskiej Policji zatelefonował mężczyzna, który poinformował, że po drodze wojewódzkiej nr 591 jedzie zygzakiem osobowe audi. Policjanci, już nie na drodze, tylko przed sklepem w Wyszemborku zauważyli podejrzany samochód. Jego 49-właściciel wspierany przez brata, twierdził, że autem kierował nieznany mu mężczyzna. Tłumaczenie zdziwiło policjantów, tym bardziej, że Zbigniew Ł. miał przy sobie kluczyki od samochodu. Podczas rozmowy od mężczyzn czuć było alkohol. Badanie potwierdziło, że mężczyźni byli pijani. Zbigniew Ł. miał blisko 2 natomiast jego brat ponad 2 promile alkoholu w organizmie. Wymyślony nieznajomy miał uchronić kierowcę przed odpowiedzialnością karną. Jednak świadkowie potwierdzili, że autem kierował 49-latek.

Obaj mężczyźni noc spędzili w policyjnym areszcie. Dzisiaj Zbigniew Ł. usłyszał zarzuty. Za kierowanie samochodem na podwójnym gazie grozi mu do dwóch lat pozbawienia wolności i utrata prawa jazdy nawet na 10 lat.
Powrót na górę strony
Polska Policja