Najpierw ukradł, a później chciał zapłaty
Data publikacji 08.07.2008
Do policyjnego aresztu trafił 44-latek, który z samochodu ukradł damską torebkę. Wkrótce po zdarzeniu złodziej umówił się z pokrzywdzoną na jednym z olsztyńskich przystanków autobusowych, aby za określoną kwotę oddać jej własność. W umówionym miejscu czekali na niego policjanci. Teraz mężczyźnie grozi do 5 lat pozbawienia wolności.
