Aktualności

Informacja

Strona znajduje się w archiwum.

Pijani rodzice na "biwaku" i w domu

Data publikacji 28.07.2008

Policjanci ze szczecina zatrzymali 27-letnią kobietę i 33-letniego mężczyznę, którzy po pijanemu opiekowali się swoją 6-miesięczną córeczką. Rozbili namiot w parku i tam przez kilka dni "biwakowali", ponieważ kobieta z dzieckiem na co dzień mieszkała w Domu Samotnej Matki. Okazało się również, że ojciec dziecka był poszukiwany przez policję w celu doprowadzenia do zakładu karnego. Natomiast stołeczni policjanci zatrzymali nietrzeźwą matkę i dziadka, którzy będąc pod wpływem alkoholu opiekowali się 1,5 rocznym chłopcem. Teraz, nieodpowiedzialni opiekunowie odpowiedzą za swoje zachowanie. Sprawą zajmie się sąd rodzinny.

Policjanci otrzymali informację, że w parku za jedna ze szkół stoi namiot, z którego słychać płacz dziecka. Policjanci przyjechali na miejsce, bez trudu odnaleźli namiot, obok którego stał wózek dziecięcy. W namiocie były dwie dorosłe osoby i malutkie dziecko.

Mężczyzna i kobieta byli nietrzeźwi, chwiali się na nogach, zataczali i potykali. Przyznali, że są rodzicami 6-miesięcznej córeczki i od trzech dni "biwakują", ponieważ kobieta z dzieckiem mieszka na co dzień w Domu Samotnej Matki. Tłumaczyli policjantom, że wspólnie wypili tylko pół litra wódki, ale czują się trzeźwi.

Lekarz pogotowia ratunkowego, który przyjechał na miejsce stwierdził, że stan dziecka jest dobry, więc dziewczynka odwieziona została do "Tęczowego Domku". Badanie na trzeźwość wykazało, że 33-letni Robert K. miał we krwi ponad 2 promile a 27-letnia Barbara S. matka dziecka - 1,5 promila alkoholu we krwi.

Mężczyzna ponadto był poszukiwany przez policję listem gończym w celu doprowadzenia go do najbliższego zakładu karnego. Oboje zostali przewiezieni do izby wytrzeźwień.
O losach dziecka zdecyduje sąd rodzinny i nieletnich.

W drugim przypadku, który miał miejsce w warszawie, tuż po godzinie 20.00 policjanci ze śródmiejskiej patrolówki dostali wezwanie na ul. Solec, gdzie z mieszkania miały dochodzić odgłosy płaczącego dziecka. W niedługim czasie policyjna załoga dotarła na miejsce. Pukającym do drzwi policjantom otworzyła młoda kobieta, od której czuć było woń alkoholu. W innym pomieszczeniu przebywał starszy mężczyzna, który również był pod wpływem alkoholu. Oboje opiekowali się półtorarocznym chłopcem.

Zarówno matkę dziecka jak i chłopca poddano badaniu na zawartość alkoholu w organizmie. Badanie alkomatem wykazało, że oboje mają po ok. 1 promilu alkoholu. Sprawą w najbliższym czasie zajmie się sąd grodzki. O sytuacji panującej w tym domu zostanie powiadomiony również sąd rodzinny.
Powrót na górę strony