Policjanci odnaleźli mężczyznę w stanie zagrażającym życiu
Policjanci ruchu drogowego, nie zważając na koniec swojej służby, ruszyli na pomoc mężczyźnie, który był w stanie zagrażającym życiu. 60-latek po przebytych chorobach miał problemy z orientacją i nocą wszedł do wody. Na szczęście w porę dotarli do niego policjanci, którzy się nim zaopiekowali. To kolejny przykład pokazujący gotowość policjantów oraz ich poświęcenie do niesienia pomocy potrzebującym.
W minioną środę (27 sierpnia) około północy policjanci ruchu drogowego, którzy po już przedłużonej służbie przebierali się w szatni, dostali telefon od dyżurnego z informacją, że jest potrzebna pilna pomoc. Jak się okazało, na numer alarmowy zadzwoniła kobieta i przekazała, że skontaktował się z nią jej 60-letni mąż i powiedział, że nie wie gdzie jest, ale wchodzi do wody. Mężczyzna jest po przebytych chorobach i może mieć problemy z orientacją.
Policjanci natychmiast ponownie przebrali się, pobrali radiowóz i wyjechali mu na pomoc. W międzyczasie dyżurny ustalił, że mężczyzna pojechał na ryby prawdopodobnie nad jeden ze stawów w gminie Rypin.
Policjanci pojechali w wytypowane miejsce, a z uwagi na brak drogi dojazdowej nad staw, pozostawili radiowóz i pobiegli pieszo. Tam faktycznie zastali leżącego nad brzegiem mężczyznę, który był wycieńczony, mokry i nie można było nawiązać z nim kontaktu. Policjanci zaopiekowali się mężczyzną, okryli swoim „polarem”, aby zapewnić mu komfort termiczny, a następnie przekazali przybyłym na miejsce służbom medycznym.
Po udzieleniu pomocy poszkodowanemu policjanci zaopiekowali się także psem, który był na miejscu oraz zabezpieczyli mienie mężczyzny do czasu przybycia członków rodziny.
Na szczęście, dzięki rypińskim funkcjonariuszom, cała historia zakończyła się szczęśliwie. Pokazała również gotowość policjantów oraz ich poświęcenie do niesienia pomocy potrzebującym.
(KWP w Bydgoszczy / kp)