Aktualności

Szalona ucieczka traktorem! 68-latek taranował radiowóz!

Data publikacji 25.03.2026

Z pozoru rutynowy patrol szybko zmienił się w policyjny pościg. Dzielnicowi patrolując teren gminy Radwanice zauważyli traktor bez tablic rejestracyjnych i świateł, a próba zatrzymania do kontroli uruchomiła lawinę niebezpiecznych zdarzeń. 68-letni kierowca najpierw ignorował sygnały, potem podjął ucieczkę, by w kulminacyjnym momencie staranować radiowóz i kontynuować jazdę. Finał tej historii rozegrał się dopiero w pobliskiej miejscowości, gdzie mężczyzna próbował się bezskutecznie ukryć.

Dzielnicowi patrolujący teren gminy Radwanice zauważyli poruszający się drogą publiczną traktor z przyczepą, który nie posiadał tablic rejestracyjnych ani oświetlenia z tyłu. Mundurowi natychmiast podjęli interwencję i dali kierującemu sygnał do zatrzymania przy użyciu sygnałów świetlnych i dźwiękowych.

Kierowca jednak zignorował polecenia policjantów i kontynuował jazdę. Funkcjonariusze zrównali się z pojazdem, a jeden z nich wyraźnie dawał sygnały ręką oraz krzyczał nakazując zatrzymanie. Mężczyzna skręcił w polną drogę i zatrzymał się, jednak gdy policjant podszedł do traktora, mężczyzna nagle ruszył i zaczął ponowną ucieczkę. 

Policjanci ruszyli za nim. Po kilkuset metrach traktorzysta zatrzymał pojazd, po czym niespodziewanie włączył bieg wsteczny i staranował radiowóz, pchając go jeszcze przez kilka metrów i obracając w poprzek drogi. Tym jednak nie zakończył swojej ucieczki.  

Policjanci opuścili uszkodzony radiowóz i ruszyli w pieszy pościg za sprawcą. Po krótkim czasie dotarli do najbliższej miejscowości, gdzie znaleźli 68-letniego mężczyznę oraz ukryty za jedną z posesji traktor z przyczepą, którym się poruszał.

Jak się okazało, kierujący był trzeźwy, jednak zarówno traktor, jak i przyczepa nie były dopuszczone do ruchu. Nie posiadały rejestracji ani obowiązkowego ubezpieczenia OC.

Mężczyzna został zatrzymany. Teraz odpowie za niezatrzymanie się do kontroli, za co grozi kara nawet do 5 lat pozbawienia wolności. Co więcej, także po kieszeni odczuje to wyjątkowo mocno, gdyż zapłaci nie tylko za wyrządzone szkody, ale też karę za brak obowiązkowego OC.

(KWP we Wrocławiu /aw)

Powrót na górę strony