Przyjechał pijany po dziecko do przedszkola. 37-latek został wydalony z Polski
Ponad 2 promile alkoholu w organizmie miał 37-letni obywatel Ukrainy, który po pijaku przyjechał z 11-latkiem po drugie dziecko do przedszkola. Na mężczyznę uwagę zwrócili pracownicy placówki, którzy powiadomili o wszystkim policjantów drogówki. Zatrzymany usłyszał zarzuty kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości oraz narażenia dziecka na niebezpieczeństwo. Na wniosek policjantów z 3. komisariatu został wydalony z Polski.
Do zdarzenia doszło w piątek 24 kwietnia br. Pracownicy przedszkola zwrócili uwagę na zachowanie mężczyzny, który przyjechał odebrać dziecko. Ich podejrzenia wzbudził stan 37-letniego obywatela Ukrainy, który pod placówkę przyjechał samochodem marki Kia. W pojeździe znajdował się również jego 11-letni syn. Świadkowie wyczuli od 37-latka alkohol.
O całej sytuacji natychmiast powiadomiono policjantów. Na miejsce skierowano funkcjonariuszy ruchu drogowego, którzy przeprowadzili kontrolę kierowcy. Badanie alkomatem wykazało, że 37-latek miał w organizmie ponad 2 promile alkoholu.
W związku ze sprawą mężczyzna został zatrzymany. Usłyszał zarzuty kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości oraz narażenia dziecka na niebezpieczeństwo. Dalsze czynności w tej sprawie prowadzili policjanci z 3. komisariatu. Na wniosek funkcjonariuszy 37-letni obywatel Ukrainy został wydalony z terytorium Polski.
Przypominamy, że za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości grozi kara do 3 lat więzienia.
(KWP w Lublinie / kp)