Nieprzytomna leżała na chodniku. Ratował ją kryminalny po służbie
Gorzowski policjant służby kryminalnej natychmiast zareagował, gdy zobaczył leżącą na chodniku kobietę. Po sprawdzeniu jej czynności życiowych okazało się, że należy przystąpić do natychmiastowej resuscytacji. Wezwane pogotowie przejęło czynności ratownicze i ostatecznie udało się przywrócić krążenie. Kobieta została przewieziona do szpitala. Działanie policjanta to postawa godna naśladowania.
Policjant wydziału kryminalnego gorzowskiej komendy w niedzielę (31 maja) jechał wraz z rodziną ulicą Matejki, gdy zauważył na chodniku leżącą kobietę. Były już przy niej inne osoby. Funkcjonariusz zatrzymał swoje auto, by sprawdzić, czy nie jest potrzebna pomoc. 75-latka miała chwilę wcześniej stracić przytomność i osunąć się na chodnik. Na miejsce wzywano już pogotowie.
Policjant w tym samym czasie zaczął sprawdzać stan kobiety. Szybko okazało się, że brak jest u niej czynności życiowych i należy przystąpić do resuscytacji. Przez kolejne minuty trwała walka o życie kobiety. Kiedy na miejscu zjawiło się pogotowie, przejęło od policjanta czynności ratownicze. Ostatecznie udało się przywrócić jej krążenie i kobieta została przewieziona do szpitala.
Jak mówią medycy reakcja policjanta Wydziału Kryminalnego gorzowskiej komendy dała szanse lekarzom, by w szpitalu walczyć o życie kobiety. Funkcjonariusz szybko rozpoznał sytuację i wiedział jak postępować.
To zasługa między innymi szkoleń z udzielania pierwszej pomocy, które przechodzą funkcjonariusze. Policjanci dzięki temu radzą sobie z emocjami i stresem, które towarzyszą takiej sytuacji. Warto, by każdy znał zasady udzielania pierwszej pomocy. Nigdy nie wiadomo, kiedy mogą się przydać.
(KWP w Gorzowie Wielkopolskim / kc)
