Aktualności

Telefon, presja, pożyczka. Tak oszuści kradną oszczędności

Data publikacji 09.07.2026

To miał być zwykły telefon z informacją o rzekomo zaciągniętej pożyczce. Chwilę później 30-letnia mieszkanka powiatu ząbkowickiego straciła blisko 18 tysięcy złotych. Kobieta nie udostępniła danych do bankowości elektronicznej ani nie instalowała zdalnego oprogramowania, mimo to padła ofiarą doskonale przygotowanej manipulacji. To kolejny sygnał, że oszuści nie wybierają swoich ofiar według wieku. Wykorzystują emocje, presję czasu i strach przed utratą pieniędzy. Wakacje to okres wzmożonej aktywności przestępców, dlatego warto przypomnieć najważniejsze zasady bezpieczeństwa, które mogą uchronić przed utratą oszczędności.

Wczoraj ząbkowiccy policjanci przyjęli zawiadomienie dotyczące oszustwa metodą „na pracownika banku”. Tym razem pokrzywdzoną została 30-letnia mieszkanka powiatu ząbkowickiego. Kobieta odebrała telefon z nieznanego numeru. Rozmówca przedstawił się jako konsultant i poinformował, że na jej dane została zaciągnięta pożyczka. Gdy usłyszał, że kobieta nie składała żadnego wniosku kredytowego, zapewnił, że pomoże zabezpieczyć jej środki i zablokować rzekome działania oszustów.

To właśnie od tego momentu rozpoczęła się starannie zaplanowana manipulacja.

Fałszywy konsultant przekonywał, że jedynym sposobem na ochronę pieniędzy jest zaciągnięcie kolejnej pożyczki i wpłacenie uzyskanych środków na specjalne „konto techniczne”, które miało być bezpiecznym miejscem do czasu zakończenia rzekomej procedury zabezpieczenia środków.

Przestraszona kobieta wykonywała kolejne polecenia rozmówcy. Działała pod ogromną presją czasu i w przekonaniu, że chroni swoje finanse przed przestępcami. Ostatecznie wpłaciła we wskazanych wpłatomatach niemal 18 tysięcy złotych. Dopiero później zorientowała się, że padła ofiarą oszustwa.

W tym przypadku można mówić o pewnym szczęściu w nieszczęściu. Kobieta nie przekazała danych do logowania do bankowości elektronicznej i nie zainstalowała aplikacji umożliwiającej zdalny dostęp do telefonu czy komputera. Dzięki temu straty ograniczyły się do kwoty zaciągniętej pożyczki. W wielu podobnych przypadkach przestępcy przejmują pełną kontrolę nad kontem bankowym i opróżniają je ze wszystkich zgromadzonych środków.

To zdarzenie pokazuje, że ofiarami oszustów nie są wyłącznie seniorzy. Coraz częściej pokrzywdzonymi są osoby młode, aktywne zawodowo, korzystające z nowoczesnych technologii i bankowości elektronicznej. Decydującym czynnikiem nie jest wiek, lecz skuteczność manipulacji. Oszuści doskonale wiedzą, jak wywołać strach, presję i poczucie odpowiedzialności za własne pieniądze. W takich emocjach łatwo podjąć decyzję, której w spokojnych warunkach nikt by nie podjął.

Okres wakacyjny sprzyja działalności przestępców. Szukamy atrakcyjnych ofert noclegów, rezerwujemy wyjazdy, robimy zakupy przez Internet i częściej wykonujemy płatności elektroniczne. To właśnie wtedy oszuści intensyfikują swoje działania, wykorzystując pośpiech, nieuwagę oraz przekonanie, że „trzeba działać natychmiast”.

Dlatego dolnośląscy policjanci po raz kolejny apelują o zachowanie szczególnej ostrożności i przypominają najważniejsze zasady bezpieczeństwa:

  • nigdy nie przekazuj nikomu loginów, haseł, kodów SMS ani danych do bankowości elektronicznej,
  • korzystaj z dwuetapowego uwierzytelniania wszędzie tam, gdzie jest ono dostępne,
  • nie instaluj aplikacji ani programów wskazanych przez nieznajomych rozmówców,
  • nie klikaj w linki przesyłane przez osoby, których nie znasz lub których tożsamości nie możesz potwierdzić,
  • jeśli ktoś podaje się za pracownika banku zakończ rozmowę i samodzielnie zadzwoń na oficjalny numer swojej placówki,
  • jeśli otrzymasz wiadomość od osoby podającej się za członka rodziny z prośbą o pieniądze, zweryfikuj tę informację, kontaktując się z nią bezpośrednio lub z inną zaufaną osobą,
  • nie podejmuj decyzji finansowych pod wpływem presji, strachu ani pośpiechu,
  • pamiętaj, że oszuści bardzo często wywołują silne emocje właśnie po to, aby wyłączyć racjonalne myślenie.

Najskuteczniejszą ochroną przed oszustami pozostaje ograniczone zaufanie. Każdy telefon z informacją o zagrożonych oszczędnościach, podejrzanej pożyczce czy konieczności natychmiastowego działania powinien wzbudzić czujność, a nie pośpiech. Prawdziwy pracownik banku nigdy nie będzie nakłaniał klienta do zaciągania kredytu, przelewania pieniędzy na „konto techniczne” ani wpłacania gotówki we wpłatomacie. Gdy rozmówca wywołuje stres, naciska na natychmiastowe działanie lub próbuje wzbudzić strach przed utratą pieniędzy, powinna zapalić się czerwona lampka.

(KWP we Wrocławiu / kp)

Powrót na górę strony