Aktualności

Oszustwo, które zaczęło się od jednego telefonu. Seniorzy stracili oszczędności życia

Data publikacji 07.08.2026

Jedna noc wystarczyła, by 71-letnia mieszkanka powiatu trzebnickiego wraz z mężem straciła oszczędności życia. Oszuści, wykorzystując strach o najbliższych, podszyli się pod córkę i policjanta. Przekonujący głos, presja czasu i emocje sprawiły, że małżeństwo dwukrotnie przekazało nieznajomej kobiecie gotówkę. Łączne straty wyniosły 240 tysięcy złotych. To kolejny dramatyczny przykład, że przestępcy nie mają żadnych skrupułów i nieustannie udoskonalają swoje metody działania.

Wczoraj do Komendy Powiatowej Policji w Trzebnicy zgłosiła się 71-letnia mieszkanka powiatu trzebnickiego, która poinformowała, że padła ofiara oszustwa.

Z relacji kobiety wynikało, że kilka minut po godzinie 1.00 w nocy na telefon stacjonarny zadzwoniła kobieta przedstawiająca się jako jej córka mieszkająca poza granicami kraju. Głos był do złudzenia podobny do głosu córki, dlatego seniorka nie nabrała żadnych podejrzeń.

Rozmówczyni poinformowała, że spowodowała poważny wypadek drogowy. Twierdziła, że członkowie jej rodziny trafili do szpitala, a jedna z poszkodowanych kobiet walczy o życie. Aby uniknąć aresztowania, miała pilnie potrzebować 150 tysięcy złotych na kaucję. Kiedy seniorka odpowiedziała, że nie dysponuje taką kwotą, usłyszała dramatyczne słowa, że jej córka może odebrać sobie życie.

Po chwili do rozmowy włączył się mężczyzna podający się za policjanta. Przekazał szczegółowe instrukcje dotyczące przekazania pieniędzy i jednocześnie zabronił kontaktowania się z Policją, twierdząc, że w przeciwnym razie córka zostanie skazana na 12 lat więzienia.

W tym samym czasie mąż seniorki próbował dodzwonić się do córki, jednak nikt nie odbierał telefonu. To tylko utwierdziło małżeństwo w przekonaniu, że doszło do tragedii.

Zgodnie z instrukcjami oszustów pod dom małżeństwa przyszła kobieta, której przekazali w reklamówce 150 tysięcy złotych. To jednak nie był koniec.

Fałszywa córka ponownie odezwała się do swoich rodziców, informując, że poszkodowana kobieta zmarła w szpitalu i konieczne jest przekazanie kolejnych 80 tysięcy złotych tytułem odszkodowania dla jej rodziny. Nad ranem pod dom ponownie przyszła kobieta, która odebrała gotówkę.

Po przekazaniu pieniędzy mężczyzna podający się za policjanta poinformował, że sprawa została załatwiona, a środki zostały przekazane właściwym osobom. Następnie zakończył rozmowę.

Dopiero około godziny 12.00 seniorka skontaktowała się telefonicznie z prawdziwą córką. Wtedy okazało się, że kobieta przebywa w swoim domu, jest cała i zdrowa, a o żadnym wypadku nie miała pojęcia. Łączne straty poniesione przez małżeństwo wyniosły 240 tysięcy złotych.

Przestępcy doskonale wiedzą, że strach o życie i zdrowie najbliższych potrafi wyłączyć racjonalne myślenie. Działają szybko, wywierają ogromną presję, wzbudzają poczucie winy i nie pozwalają spokojnie zastanowić się nad sytuacją. Często zakazują kontaktu z Policją lub innymi członkami rodziny, ponieważ wiedzą, że weryfikacja informacji zniweczy ich plany.

Coraz częściej wykorzystują również techniki pozwalające na bardzo wierne naśladowanie głosu bliskiej osoby. Dlatego nie wolno ufać wyłącznie temu, co słyszymy w słuchawce.

Policjanci apelują przede wszystkim do osób młodszych – rozmawiajcie ze swoimi rodzicami, dziadkami i sąsiadami o metodach działania oszustów. Kilkanaście minut rozmowy może uchronić ich przed utratą oszczędności całego życia.

Pamiętajmy o kilku podstawowych zasadach:

  •     każdą informację o wypadku lub prośbie o pieniądze należy bezwzględnie zweryfikować. Rozłączmy się i sami skontaktujmy się z bliską osobą;
  •     jeśli nie możemy się z nią skontaktować, zadzwońmy do innego członka rodziny lub do najbliższej jednostki Policji;
  •     nigdy nie przekazujmy pieniędzy nieznanym osobom, nawet jeśli podają się za policjantów, prokuratorów lub pracowników innych instytucji;
  •     warto wcześniej ustalić z rodziną pytanie lub hasło, na które odpowiedź będzie znała wyłącznie najbliższa osoba;
  •     pamiętajmy, że policjanci NIGDY nie proszą o przekazanie pieniędzy;
  •     stosujmy zasadę ograniczonego zaufania;

(KWP we Wrocławiu)

Powrót na górę strony