Szczęśliwy finał poszukiwań 76-latka
Szczęśliwie zakończyły się poszukiwania 76-letniego mieszkańca Ryk, którego zaginięcie w niedzielę zgłosiła rodzina. Mężczyzna wyszedł z domu na spacer i nie powrócił do miejsca zamieszkania. Ryccy policjanci odnaleźli go w gęsto zarośniętym, podmokłym terenie. W działaniach wykorzystano specjalistyczny sprzęt, między innymi śmigłowiec z KGP oraz bezzałogowy statek powietrzny, a także przewodników z psami służbowymi. Mężczyzna został przekazany pod opiekę medyków.
Jak wynikało ze zgłoszenia mężczyzna w dniu 9 sierpnia wyszedł z domu w Rykach i nie powrócił do miejsca zamieszkania. Z ustaleń funkcjonariuszy wynikało, że ostatni raz widziany był około godziny 15.30 w Rykach przy ul. Okopowej. Mógł również przemieszczać się w rejonie staw Okręt Dolny w Rykach.
Funkcjonariusze natychmiast rozpoczęli poszukiwania, wykorzystując do tego specjalistyczny sprzęt służący Policji właśnie w takich okolicznościach. W trakcie poszukiwań użyto między innymi przewodników z psami tropiącymi i śmigłowiec z Komendy Głównej Policji w Warszawie. Wykorzystano też łódź z OSP w Ułężu do sprawdzenia stawu Okręt Dolny i Okręglica oraz drona z OSP Leopoldów. Do poszukiwań włączyły się również PSP Ryki i OSP w Rykach. Policjanci ryckiej komendy wspomagani byli przez funkcjonariuszy Wydziału Poszukiwań i Identyfikacji Osób z KWP w Lublinie oraz OPP w Lublinie. Nieoceniana jest również pomoc mieszkańców.
Wykorzystując specjalistyczny sprzęt nieustannie sprawdzano również teren przyległy do opisywanych stawów, będący terenem trudnodostępnym i podmokłym, jak również teren Ryk i okolicznych miejscowości. Szczęśliwie poszukiwany 76-latek został odnaleziony w gęsto zarośniętym, podmokłym terenie przy wykorzystaniu śmigłowca. Następnie został przekazany pod opiekę Załogi Ratownictwa Medycznego, która przetransportowała go do szpitala w stanie ogólnym dobrym.
Na szczęście ta historia miała szczęśliwe zakończenie, zarówno dzięki szybkiej reakcji rodziny, która w sytuacji kryzysowej od razu powiadomiła służby i przede wszystkim dzięki policjantom i innym służbom, którzy poprzez odpowiednio zastosowaną taktykę odnaleźli seniora.
(KWP w Lublinie / kc)
