Aktualności

Chciał uratować syna, który miał potrzebować jego pomocy po wypadku. Został oszukany

Data publikacji 12.08.2026

Pomimo materiałów profilaktycznych, policyjnych ostrzeżeń i prób przeciwdziałania tego typu procederom, starsi ludzie w dalszym ciągu wpadają w sidła przestępców żerujących na ich obawie i trosce o najbliższych. Dzięki działaniom poznańskich kryminalnych i wywiadowców nie doszło do kolejnej utraty oszczędności, tym razem przez 89-latka. Pokrzywdzony przekazał pieniądze oszustowi w dobrej wierze, chciał ratować syna.

Działania patrolowe policjantów z Wydziału Kryminalnego oraz Referatu Wywiadowczego Komendy Miejskiej Policji w Poznaniu zapobiegły kolejnej próbie oszustwa, którego ofiarą miał paść jeden z mieszkańców gminy Suchy Las. Jak wynikało z późniejszych ustaleń funkcjonariuszy, 89-letni mieszkaniec Złotnik 29 lipca odebrał połączenie telefoniczne od kobiety, która podała się za pracownicę szpitala. Podczas rozmowy starszy mężczyzna dowiedział się, że jego syn miał wypadek i do jego dalszego leczenia potrzebne są pieniądze. 89-latek chcąc pomóc swojemu dziecku, przygotował w gotówce oszczędności w kwocie 6100 zł. Pieniądze te miał przekazać pracownikowi szpitala, który miał zjawić się po nie osobiście. Żeby zwiększyć wiarygodność całej sytuacji, oszuści polecili mężczyźnie przygotować również ręczniki i rzeczy na przebranie dla syna na czas jego pobytu w szpitalu.

Jeszcze tego samego dnia na terenie posesji 89-latka pojawił się tzw. odbierak. Mężczyzna, próbując ukryć swoją twarz przechodząc między zabudowaniami w Złotnikach miał nadzieję, że jego tożsamość po całym procederze nie zostanie ustalona. Odebrał od pokrzywdzonego pieniądze wraz z rzeczami przekazanymi dla syna i próbował oddalić się z miejsca zdarzenia. Przejeżdżający w pobliżu nieumundurowani policjanci szybko zwrócili uwagę na mężczyznę, który zachowywał się nerwowo, a w rękach kurczliwie trzymał wypełnioną reklamówkę. 33-latek na widok zbliżających się do niego funkcjonariuszy podjął nieskuteczną próbę ucieczki. W reklamówce policjanci odnaleźli i zabezpieczyli całą skradzioną kwotę, wkrótce po tym zdarzeniu mundurowi skontaktowali się z pokrzywdzonym 89-latkiem, który potwierdził przekazanie pieniędzy rzekomemu pracownikowi szpitala. 33-latek został zatrzymany i doprowadzony do policyjnego aresztu.

Mężczyzna usłyszał już zarzut oszustwa na kwotę 6100 zł. Policjanci nie wykluczają dalszych zatrzymań w tej sprawie. Za to przestępstwo 33-latkowi grozi kara nawet do 8 lat pozbawienia wolności.

Poznańscy policjanci po raz kolejny apelują o zachowanie szczególnej ostrożności w kontaktach telefonicznych z nieznajomymi. Żadna placówka medyczna, bank ani policja nie żądają przekazywania gotówki przez pośredników lub pozostawiania jej w wyznaczonych miejscach. W przypadku otrzymania telefonu z informacją o wypadku bliskiej osoby należy natychmiast się rozłączyć i samodzielnie skontaktować się ze wskazaną placówką medyczną lub rodziną, aby zweryfikować przekazane wiadomości.

Zwracamy się również z apelem do bliskich osób starszych. Rozmawiajmy seniorami na temat działania oszustów i uczulajmy, by nigdy pod wpływem emocji nie przekazywali oszczędności obcym osobom.

(KWP w Poznaniu)

Powrót na górę strony