Aktualności

Serce w drodze - Policja i Wojsko ponownie połączyły siły

Data publikacji 02.09.2026

Policyjny Bell-407GXi wystartował z województwa podlaskiego. Na jego pokładzie znajdował się ładunek, którego nie można było dostarczyć zwykłym transportem. Serce, bo o nim mowa, przeznaczone dla kobiety oczekującej na pilny przeszczep, musiało w określonym czasie dotrzeć do Wrocławia. Pierwszy etap drogi prowadził na lotnisko Warszawa-Modlin. Tam wyjątkowy bagaż od policyjnych lotników przejęli wojskowi.

To nie był lot jak każdy inny

Od momentu, kiedy serce zostało zgłoszone do przeszczepu, rozpoczęła się organizacja jego transportu. Trasa z jednego ze szpitali w województwie podlaskim do Wrocławia była zbyt długa, aby można było pokonać ją drogą lądową i jednocześnie zachować wymagany czas do przewozu tego organu. Rozwiązaniem stało się połączenie możliwości Policji i Wojska.

Policyjny śmigłowiec Bell-407GXi wystartował z lądowiska mieszczącego się przy jednym ze szpitali  w województwie podlaskim. Jego zadaniem było dostarczenie organu do Warszawy. Wybrano lotnisko Modlin, gdzie czekała już wojskowa załoga przygotowana do wykonania drugiego odcinka trasy.

– W tej operacji od początku wiedzieliśmy, że do jej przeprowadzenia potrzebujemy współpracy. Policja mogła wykonać pierwszy etap transportu, a wojsko przejąć go w Modlinie i kontynuować lot do Wrocławia. Najważniejsze było takie zaplanowanie całej trasy, aby kolejne działania następowały bez zbędnej przerwy – mówi insp. pil. Robert Sitek, Naczelnik Zarządu Lotnictwa Policji GSP KGP.

Lot przebiegł bez problemów. Po dotarciu do Modlina serce zostało przekazane wojskowym i ruszyło w dalszą drogę. 

Jeden cel - zdążyć na czas

W przypadku organów przeznaczonych do przeszczepu liczy się nie tylko wybór środka transportu, ale przede wszystkim dokładne zaplanowanie całej drogi - od miejsca pobrania do szpitala, w którym czeka pacjent.

- Serce jest organem szczególnie wymagającym pod względem logistyki. Czas, jaki może upłynąć od jego pobrania do przeszczepienia, jest ograniczony i dlatego każda decyzja dotycząca transportu musi uwzględniać zarówno odległość, jak i możliwość wystąpienia opóźnień - mówi Mateusz Rakowski, Kierownik Biura ds. Transplantacji i Donacji USK we Wrocławiu i dodaje: - W tym przypadku przejazd drogą lądową nie pozwoliłby na dotarcie do Wrocławia w wyznaczonym czasie. Jedynym rozwiązaniem było połączenie dwóch sposobów transportu lotniczego. Trzeba też pamiętać, że takie zadanie zaczyna się dużo wcześniej niż w chwili startu śmigłowca. Wcześniej należy połączyć informacje przekazywane przez ośrodek transplantacyjny z możliwościami transportowymi i dokładnie określić kolejne etapy. Tutaj współpracowali ze sobą ludzie z różnych służb, ale wszyscy realizowali jeden plan – zdążyć na czas.

Sam transport zakończył się zgodnie z przyjętymi założeniami. Serce dotarło do Wrocławia, gdzie zostało przekazane zespołowi medycznemu.

Po drugiej stronie tej całej operacji czekała kobieta, która ze względów zdrowotnych pilnie potrzebowała jego przeszczepu. Jak zapewniają medycy z USK we Wrocławiu, 60-latka czuje się już dobrze. 

Tekst: Agnieszka Włodarska/BKS KGP
Film: WRD KSP, KWP w Białymstoku
Montaż: st. sierż. Jarosław Paraszczyn BKS KGP

Film Serce w drodze - Policja i Wojsko ponownie połączyły siły

Oglądaj na YouTube
Powrót na górę strony