Obywatel Ukrainy chciał odebrać pieniadze od seniorki - zatrzymali go policjanci
Na gorącym uczynku zatrzymany został 20-letni obywatel Ukrainy, który przyszedł odebrać pieniądze od seniorki. 84-latka nie dała się oszukać i skontaktowała się z bliskimi. 20-latek usłyszał zarzut usiłowania oszustwa. Decyzją sądu trafił na 2 miesiące do aresztu.
Policjanci z łapskiego komisariatu zatrzymali na gorącym uczynku oszusta, który przyszedł odebrać pieniądze od seniorki. Mężczyzna krążył obok domu kobiety czekając, aż wyniesie pieniądze. Funkcjonariusze ustalili, że godzinę wcześniej do 84-latki zadzwonił telefon stacjonarny. Początkowo rozmowę prowadziła kobieta podająca się za wnuczkę. Płacząc mówiła, że spowodowała wypadek i potrzebuje pieniędzy, aby uniknąć kary. Po chwili telefon przejął mężczyzna podający się za policjanta - przyjaciela kobiety. Wypytywał seniorkę o zgromadzone pieniądze. Kobieta powiedziała, że ma 20 tysięcy złotych. Pod pretekstem przeliczenia pieniędzy, wyszła do drugiego pokoju i stamtąd z telefonu komórkowego zadzwoniła do członków rodziny. Jak się okazało, nie było żadnego wypadku. 84-latka dodała także, że po pieniądze niedługo ma się zgłosić jakiś mężczyzna. Bliscy seniorki powiadomili policjantów.
Na miejscu pojawili się mundurowi z łapskiego komisariatu, którzy zatrzymali młodego mężczyznę pod domem seniorki. 20-letni obywatel Ukrainy trafił do policyjnej celi. Usłyszał zarzut usiłowania oszustwa. Decyzją sądu trafił na 2 miesiące do aresztu. Grozi mu kara do 8 lat pozbawienia wolności.
(KWP w Białymstoku / mw)
