Aktualności

Strona znajduje się w archiwum.

Wpadł poszukiwany 7 listami gończymi i 10 nakazami

Data publikacji 03.11.2008

Dokonał kradzieży kieszonkowej, potem próbował wręczyć policjantom łapówkę w wysokości 200 zł, na koniec okazało się, że nie jest tym, za kogo się podawał a dowód, którym się posługiwał nie należał do niego. Wszystko po to, aby uniknąć więzienia za wcześniej popełnione przestępstwa. 54-letni Romuald W. był poszukiwany 7 listami gończymi i 10 nakazami doprowadzenia za kradzieże w całym kraju.

Stołeczni wywiadowcy zatrzymali sprawcę kradzieży kieszonkowej. Mężczyzna, który podawał się za Witolda C. (lat 57) ukradł w okolicach stadionu X- lecia portfel z zawartością 120 zł. W trakcie przejazdu do komendy rejonowej złodziej próbował wręczyć policjantom łapówkę w kwocie 200 zł w zamian za odstąpienie od dalszych czynności. W tym momencie funkcjonariusze poinformowali zatrzymanego, że popełnił przestępstwo. Wszystko wskazywało na to, że odpowie za dwa czyny, kradzież i łapówkę. Szybko okazało się jednak, że to nie koniec przewinień zatrzymanego.

W trakcie wykonywania czynności przez funkcjonariuszy z komendy przy ul. Grenadierów wyszło na jaw, że stadionowy złodziej, to wcale nie Witold C. Mężczyzna o danych widniejących w dowodzie osobistym, którym posługiwał się zatrzymany spokojnie wypoczywał w swoim domu w Suwałkach i niedawno utracił swój dokument. Policjanci bardzo szybko ustalili, że przywieziony do komendy przez stołecznych wywiadowców mężczyzna to 54- letni Romuald W. Posługiwał się dokumentem nie należącym do niego, nie bez powodu. Policjanci szybko ustalili, że Romuald W. poszukiwany był aż 17 podstawami poszukiwań. 10 nakazami doprowadzenia i 7 listami gończymi wydanymi przez sądy w całym kraju, głównie za kradzieże. Mężczyzna ukrywał się od dłuższego czasu i myślał, że w ten sposób uniknie więzienia. Tak się jednak nie stało.

Dochodzeniowcy przedstawili mu zarzuty za popełnione przestępstwo. 54-latek najbliższy czas spędzi za kratkami.
 

Powrót na górę strony
Polska Policja