Aktualności

Strona znajduje się w archiwum.

Kolejni nietrzeźwi rodzice zatrzymani

Data publikacji 16.11.2008

Policjanci z Pabianic zatrzymali nietrzeźwych rodziców, którzy opiekowali się kilkumiesięcznym dzieckiem. Podczas interwencji matka dziecka była agresywna, usiłowała wyrzucić funkcjonariuszy z domu i odmawiała podania personaliów. "Nie znamy osoby trzeźwej, która mogłaby się w tej chwili zaopiekować naszymi dziećmi" -takimi słowy z kolei zwrócili się do interweniujących funkcjonariuszy rodzice 5-letniego Jasia i 2-letniej Julii. Kobieta i mężczyzna byli pijani. Materiały w obu tych sprawach zostaną przekazane do sądu rodzinnego i nieletnich.

Po 22:00 mundurowi zostali wezwani na interwencję na ul. Żelazną w Pabianicach, gdzie w jednym z mieszkań odbywała się libacja alkoholowa. Drzwi do mieszkania otworzyła kobieta, która zataczała się i na rękach trzymała płaczące małe dziecko. W mieszkaniu znajdował się także mężczyzna – on również zataczał się i miał problemy z wymową. 29-letnia kobieta zachowywała się bardzo agresywnie, usiłowała wyrzucić policjantów z domu i odmawiała podania personaliów. W związku z tym stróże prawa podjęli decyzję o zatrzymaniu małżeństwa i umieszczeniu dziecka w szpitalu. Przybyły na miejsce lekarz zaopiekował się malcem, a jego nietrzeźwi rodzice trafili do policyjnego aresztu. 33-letni ojciec dziecka miał ponad 1,8 promila alkoholu w organizmie, a jego 29-letnia małżonka ponad 1,2. Niespełna 4-miesięczny chłopczyk został umieszczony na oddziale pediatrycznym w szpitalu. Po wstępnych badaniach lekarze stwierdzili, że dziecku nie dolega nic poważnego.

Po wytrzeźwieniu śledczy przesłuchali rodziców chłopca. Oboje wyrazili skruchę, wstydzili się swojego zachowania i stwierdzili, że po raz pierwszy nadużyli alkoholu. Ich zeznania potwierdziły relacje lokatorów, którzy wcześniej nie uskarżali się na sąsiadów. Wobec powyższych faktów małżeństwo z Pabianic powróciło po przesłuchaniu do domu.

Pięć minut po 21:00 mundurowi otrzymali polecenie sprawdzenia grupki osób spacerującej w okolicy ulicy Twardej w Warszawie. W bezpośrednim sąsiedztwie bloku Twarda 51/55 funkcjonariusze zauważyli cztery osoby dorosłe i dwójkę małych dzieci. Podczas legitymowania okazało się, że wśród nich jest małżeństwo – 35-letnia Zofia i 41-letni Robert D. z dwójką ich dzieci, 5-letnim chłopcem i 2-letnią dziewczynką. Pozostałe dorosłe osoby były znajomymi pary. Niestety przypuszczenia policjantów o fakcie, że wszyscy pełnoletni są po spożyciu alkoholu, potwierdziły się. Badanie alkomatem wykazało, że pani Zofia ma 2,5 promila alkoholu w organizmie, a jej partner 2,8. Trzeźwość obu znajomych rodziny nie daleko odbiegała od tego poziomu (mieli po 2 promile).

Rodzice oświadczyli, że na tę chwilę nie znają nikogo trzeźwego z rodziny, kto mógłby zaopiekować się ich dziećmi. Na miejsce wezwany został lekarz, by zbadać stan zdrowia maluchów. Rodzeństwo trafiło do domu małego dziecka pod właściwą i troskliwą opiekę. Pani Zofia i pan Robert zostali przewiezieni do izby wytrzeźwień. Gdy wytrzeźwieją zajmą się nimi dochodzeniowcy z Woli. Za swój brak odpowiedzialności poniosą konsekwencje.

Materiały w obu sprawach zostaną przekazane do sądu rodzinnego i nieletnich.
 

Powrót na górę strony
Polska Policja