Aktualności

Strona znajduje się w archiwum.

Bawili się, a potem jeden drugiego ranił nożem

Data publikacji 24.11.2008

Skarżyscy policjanci zatrzymali 24-latka, który ugodził nożem kuchennym innego mężczyznę – gościa z którym pił alkohol w swoim domu. Natomiast zarzut uszkodzenia ciała usłyszał już 23-letni Jakub S. Mężczyzna wbił nóż w brzuch kolegi, z którym chwilę wcześniej pokłócił się w barze w Piszu. Teraz sprawcy grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.

Policjanci ustalili, że mężczyźni po raz pierwszy spotkali się w piątek wieczorem. Wraz ze swoimi żonami wspólnie bawili się na jednej z dyskotek w Skarżysku, aż do godziny 3:00 nad ranem. Później cała czwórka rozochocona mile spędzonym czasem postanowiła przenieść się do mieszkania jednej z par i tam kontynuować dalej zabawę.

Kiedy cała czwórka znużona już postanowiła się położyć doszło do sprzeczki. Mężczyźni pokłócili się, ponieważ jeden z nich zrzucił z łóżka drugiego. Kiedy wydawało się, że spór został zażegnany, 24-letni właściciel mieszkania poszedł do kuchni skąd wrócił do pokoju z nożem. Znienacka zaatakował gościa. Dwukrotnie ugodził go nożem. Żona ofiary próbowała pomóc mężowi. Udało jej się wyrwać z ręki napastnik kuchenny nóż. Małżonkowie natychmiast opuścili mieszkanie i udali się po pomoc. Z pobliskiego sklepu o całym zajściu powiadomili policję.

Funkcjonariusze zatrzymali 24-latka w jego mieszkaniu. Jak się okazało mężczyzna był nietrzeźwy – miał prawie 2 promile alkoholu w organizmie. Poszkodowanemu 36-latkowi natychmiast została udzielona pomoc medyczna. Jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Sprawcy całego zajścia może grozić nawet do 5 lat pozbawienia wolności.

***

Do zdarzenia doszło kilka minut po godzinie 13”00 w jednym z barów w Piszu. W trakcie spotkania przy alkoholu doszło do sprzeczki między kolegami. Jakub S. mieszkaniec Pisza wyszedł z baru i poszedł do domu. Do baru wrócił trzymając w ręku nóż kuchenny. Skierował się bezpośrednio w stronę swojego kolegi i wbił mu nóż w brzuch. Po kilkunastu minutach sprawcę zatrzymali policjanci. Jak się okazało, miał on ponad dwa promile alkoholu w organizmie.

Poszkodowany trafił do szpitala. Jakub S. najpierw trzeźwiał w policyjnym areszcie, a potem usłyszał zarzut spowodowania uszkodzenia ciała. Nie potrafił wytłumaczyć powodów swojego zachowania. Teraz w policyjnej celi oczekuje na rozprawę sądową. Grozi mu kara nawet do 5 lat pozbawienia wolności.
 

Powrót na górę strony
Polska Policja