Aktualności

Strona znajduje się w archiwum.

Strażak płacił za podpalenia

Data publikacji 26.11.2008

Młodszym kolegom płacił za podpalenia pustostanów, altanek, czy budynku, w którym parkowano samochody. Następnie sam, jako strażak ochotniczej straży pożarnej, gasił pożary. Straty spowodowane przez grupę podpalaczy szacuje się na co najmniej 150 tys. złotych. Gimnazjaliści przyznali się do kilku takich przestępstw. Teraz o ich losie zdecyduje sąd rodzinny i nieletnich.

Od początku października policjanci z komisariatu w Błoniu powiadamiani byli o kolejnych pożarach pustostanów i altanek w gminie. Wszystko wskazywało na to, że ktoś celowo wzniecał ogień. Policjanci rozpoczęli skrupulatne postępowanie. W rozwiązanie sprawy zaangażowani byli zarówno kryminalni, jak i dzielnicowi. Zbierano dowody, przesłuchiwano świadków. Funkcjonariusze dotarli także do filmów umieszczanych w Internecie. Na jednym kilku nastolatków odpalało domowej roboty ładunek zapalający, na innym młodzi ludzie przypalali armaturę łazienki szkolnej.

Po dokładnej analizie zebranych materiałów prowadzący sprawę wytypowali osoby, które mogły być sprawcami ostatnich podpaleń. Do działań włączyli się również policjanci z zespołu ds. nieletnich i patologii komendy w Starych Babicach. Sprawa była trudna, ale żmudna praca policjantów przyniosła szybko efekty. Sprawcy zostali zatrzymani.

Podpalaczami okazali się nieletni mieszkańcy Błonia, którzy za wzniecenie pożaru otrzymywali "wynagrodzenie" od nieletniego strażaka z Ochotniczej Straży Pożarnej. Jak wykazali śledczy, chłopak płacił swoim młodszym kolegom za spowodowanie pożarów, które potem sam gasił. Gimnazjaliści przyznali się do spowodowania kilku pożarów. Policjanci ustalili, że nieletni mogli dopuścić się jeszcze innych podpaleń. Teraz o dalszym losie nieodpowiedzialnych nastolatków zdecyduje sąd rodzinny.
 

Powrót na górę strony
Polska Policja