Aktualności

Informacja

Strona znajduje się w archiwum.

Policjanci uratowali życie

Data publikacji 18.01.2011

Dzięki szybkiej reakcji namysłowskich policjantów udało się uratować niedoszłego samobójcę. Do czasu przybycia pogotowia funkcjonariusze udzielali pierwszej pomocy 26-latkowi, który podciął sobie żyły. Dzięki natychmiastowej interwencji oficera dyżurnego z Grójca w porę nadeszła również pomoc do 34-latka pracującego w Warszawie, który doznał napadu padaczki. Obaj mężczyźni trafili do szpitala.

Była godzina 19:00, kiedy dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Namysłowie odebrał telefon alarmowy i usłyszał od dzwoniącego mężczyzny informację o tym, że właśnie podciął sobie żyły i potrzebuje pomocy. 26-letni mieszkaniec Bierutowa podał, że znajduje się w toalecie jednego z namysłowskich lokali w pobliżu Rynku, dokładnie jednak nie potrafił określić miejsca. Mężczyzna oświadczył również, że nie ma siły by prosić kogokolwiek o pomoc.

Dyżurny natychmiast skierował patrol Policji do wytypowanego przez siebie lokalu. Jak się okazało, była to właściwa decyzja. Policjanci dotarli do pokrzywdzonego. Na miejscu, do czasu przybycia pogotowia, funkcjonariusze tamowali krwotok mężczyźnie. Okazało się, że 26-letni mieszkaniec Bierutowa wraz ze znajomymi przyjechał do jednego z namysłowskich lokali. Koledzy chcieli aby 26-latek na chwilę zapomniał o problemach, nie przypuszczali jednak, że wychodząc do toalety targnie się na swoje życie.

(KWP w Opolu / mw)

Wczoraj kilka minut po północy do dyżurnego komendy Policji w Grójcu zadzwoniła zdenerwowana kobieta z informacją, że jej 34-letni mąż pracujący w Warszawie najprawdopodobniej dostał ataku padaczki. Kobieta powiedziała, że mężczyzna leczy się od wielu lat na tę chorobę. Zdenerwowana tłumaczyła, że próbowała już dzisiaj uzyskać pomoc w kilku instytucjach, niestety bezskutecznie. Dyżurny natychmiast skontaktował się z odpowiednią jednostką Policji w Warszawie i przekazał tę informację. Funkcjonariusze, którzy pojechali na miejsce znaleźli leżącego na ziemi mężczyznę. Natychmiast wezwano pogotowie, które zabrało 34-latka do szpitala. Dzięki szybkiej interwencji dyżurnego z Grójca mężczyźnie została w porę udzielona pomoc.

(KWP w Radomiu / mw)
 

Powrót na górę strony