Policjanci uhonorowani za uratowanie dziecka - Aktualności - Policja.pl

Aktualności

Strona znajduje się w archiwum.

Policjanci uhonorowani za uratowanie dziecka

Data publikacji 31.05.2011

Komendant Powiatowy Policji w Lipnie uroczyście podziękował, a także nagrodził post. Tomasza Tucholskiego i sierż. szt. Krzysztofa Worka za profesjonalne działanie przy ratowaniu 4,5-letniego chłopca. Dziecko wyszło z ojcem napoić kucyki i nagle zniknęło. Policjanci odnaleźli chłopca, w wypełnionym wodą parowie, która sięgała malcowi aż po szyję.

Dzisiaj (31.05) Komendant Powiatowy Policji w Lipnie mł. insp. Dariusz Garbarczyk na odprawie z kadrą kierowniczą jednostki, oficjalnie podziękował i nagrodził dwóch lipnowskich policjantów: post. Tomasza Tucholskiego i sierż. szt. Krzysztofa Worka. Obaj funkcjonariusze wykazali się spostrzegawczością, szybką oceną sytuacji oraz zdecydowanym i sprawnym działaniem przy ratowaniu zaginionego dziecka. Komendant podkreślił, że „zaangażowanie oraz postawa policjantów zasługuje na ogromne uznanie, a także może być wzorem do naśladowania dla innych, ponieważ w takiej, jak ta sytuacji, każda chwila zwłoki i brak zdecydowania mogą przesądzić o czyimś życiu.

Przypomnijmy: 19 maja ok. 17:10 dyżurny Policji w Lipnie odebrał alarmowy telefon od przerażonego ojca 4,5-letniego dziecka. Z jego relacji wynikało, że razem z synkiem poszli na łąkę za domem napoić kucyki. Ojciec nie zauważył, kiedy chłopiec nagle zniknął mu z pola widzenia. Pobiegł sprawdzić czy dziecko wróciło do domu, a gdy go i tam nie było zaalarmował policjantów. Już po kilku minutach od zgłoszenia funkcjonariusze byli na miejscu i rozpoczęli przeszukiwanie pobliskich terenów. Post. Tomasz Tucholski i st. sierż. Krzysztof Worek, jako pierwsi zauważyli chłopca brodzącego po szyję w wodzie, w oddalonym o ok. 500 m od domu parowie. Policjanci nie tracąc ani chwili, razem wyciągnęli dziecko na brzeg. Zziębniętego malca jeden z funkcjonariuszy okrył swoją bluzą. Lekarz wezwany na miejsce po przebadaniu chłopca, podjął decyzję, że nie wymaga on hospitalizacji. Na szczęście wszystko skończyło się na strachu

(KWP w Bydgoszczy/js)
 

Powrót na górę strony
Polska Policja