Aktualności

Strona znajduje się w archiwum.

Zatrzymano 5 osób do sprawy porwania dla okupu

Data publikacji 25.06.2011

5 mężczyzn związanych ze sprawą uprowadzenia dla okupu zatrzymali kryminalni z Łodzi i funkcjonariusze z Centralnego Biura Śledczego. Sprawcy przygotowywali kolejne porwanie, do którego nie doszło dzięki interwencji policjantów. Prokuratura Okręgowa w Łodzi przedstawiła już podejrzanym zarzuty, w większości uprowadzenia i przygotowania do uprowadzenia za co grozi kara do 15 lat pozbawienia wolności. Wobec czterech podejrzanych sąd podjął decyzje o tymczasowym aresztowaniu.

Ostatnie miesiące policjanci spędzili na żmudnej pracy operacyjnej zmierzającej do ustalenia sprawców kwietniowego uprowadzenia młodej kobiety. Ofiara została uwolniona po kilku dniach, dobę po tym jak rodzina przekazała ponad 180 tys. okupu.

Pokrzywdzona jechała wczesnym rankiem jedną z bałuckich ulic, kiedy podejrzani symulując stłuczkę, zmusili ją do zatrzymania a następnie obezwładnili i przewieźli do miejsca przetrzymywania. W takich sytuacjach priorytetem dla podejmowanych przez policję działań jest maksymalne ograniczenie ryzyka dla życia lub zdrowia uprowadzonej osoby. Tak też było w tym przypadku. Kiedy ofiara była już bezpieczna, kryminalni nie odpuszczając ani na chwilę, dalej pracowali nad sprawą, zawężając krąg podejrzewanych i jednocześnie zbierając wspólnie z prokuraturą wystarczający do przedstawienia zarzutów materiał dowodowy.

W ostatnich dniach, bazując na uzyskanych informacjach, nabrali uzasadnionego podejrzenia, iż grupa porywaczy przygotowuje kolejne uprowadzenie. Wyprzedzając ich ruch, 22 czerwca 2011 r. rozpoczęli pierwsze zatrzymania. Około 16.00 na Śródmieściu wpadł współpracujący z grupą przestępczą taksówkarz, któremu przypadła rola swego rodzaju zaopatrzeniowca. Tego samego dnia, kilka godzin później w jednym z ogródków piwnych na ulicy Piotrkowskiej policjanci zatrzymali 35-latka podejrzewanego o współudział w procederze. Oficjalnie nigdzie nie zameldowany łodzianin dysponował nieruchomością pod Łodzią, gdzie, jak się okazało, więziono ofiarę. W piwnicy należącej do niego willi stał m.in. namiot, materac, wiadro na fekalia, lampy i urządzenia zagłuszające jakiekolwiek odgłosy z zewnątrz. Podczas przeszukania zabezpieczono także inne przedmioty i ślady ewidentnie potwierdzające przypuszczenia kryminalnych o przygotowaniach do kolejnego ”skoku”.

23 czerwca w wynajmowanym mieszkaniu na Osiedlu Retkinia policjanci zatrzymali 40-letniego porywacza. Krótko po nim wpadł w tramwaju jego 31-letni wspólnik, który spłoszony nie dotarł do rodzinnego lokum. Obaj byli już karani za pozbawienia wolności dla okupu. W ubiegłym roku opuścili zakłady karne, gdzie spędzili po 7 lat. Do policyjnego aresztu trafił także 40-letni właściciel komisu, który dostarczał potrzebny do przestępczego procederu sprzęt. Podczas eksperymentu kryminalistycznego przeprowadzonego z uprowadzoną w kwietniu kobietą potwierdzono, iż willa pod Łodzią była miejscem jej więzienia.

Prokuratura Okręgowa w Łodzi całej piątce przedstawiła zarzuty. Począwszy od udziału w uprowadzeniu łodzianki, które usłyszał ostatni z zatrzymanych, po zarzuty udziału w zorganizowanej grupie, uprowadzenia dla okupu, pozbawienia wolności i wymuszenia rozbójniczego. Sąd tymczasowo aresztował czterech podejrzanych.

(KWP w Łodzi/js)
 

Powrót na górę strony
Polska Policja