Aktualności

Strona znajduje się w archiwum.

Kolejna "dziupla" zniknęła

Data publikacji 12.09.2007

Trzy osoby zatrzymane, odzyskana skradziona toyota, elementy karoserii i części samochodowe, kilka jednostek broni pneumatycznej – to efekt działań stołecznych policjantów podczas likwidacji "dziupli" na warszawskim Targówku i Białołęce.

Warszawscy policjanci ustalili, że w hangarach przy ul. Płochocińskiej sprawcy mają tzw. dziuplę, w której przechowują kradzione samochody i rozbierają je na części. Policjanci z wydziału kryminalnego KSP wspólnie z kolegami z Pragi Północ i Żoliborza zorganizowali zasadzkę. Kilka minut po 19:00 wkroczyli do hangaru.

W środku zatrzymali braci: 36-letniego Andrzeja W. i 31-letniego Dariusza. Mężczyźni byli kompletnie zaskoczeni i zajęci rozbieraniem na części srebrnej toyoty. Policjanci ustalili, że auto skradziono pod koniec sierpnia  w Lublinie. Poza tym policjanci znaleźli i zabezpieczyli części samochodowe, elementy karoserii, dokumenty, kilka jednostek broni pneumatycznej i inne części pochodzące z wyposażenia skradzionych aut. Przed hangarem w zaparkowanym samochodzie dostawczym policjanci znaleźli przygotowane do wywiezienia podzespoły i elementy karoserii samochodowych, które najprawdopodobniej miały trafić do odbiorców.

W trakcie oględzin pod hangar przyjechał jego właściciel – Tomasz A. (33 l.). Mężczyzna również został zatrzymany. Policjanci ustalili, że każdy z mężczyzn korzystał z garażu przy ul. Kiejstuta na Targówku. Policjanci znaleźli w nim części samochodowe do różnych aut. Teraz ustalają, czy pochodzą one z kradzieży. 

Dzisiaj braciom W. zostaną przedstawione zarzuty paserstwa. Za ten czyn grozi do 5 lat pozbawienia wolności. Niewykluczone są kolejne zatrzymania w tej sprawie.

Powrót na górę strony
Polska Policja