Aktualności

Strona znajduje się w archiwum.

Przeprawa przez rzekę mogła kosztować go życie

Data publikacji 20.05.2013

23–letni mieszkaniec gm. Sępopol może zawdzięczać życie przechodniom, policjantowi i strażnikowi granicznemu. Ten pierwszy, będąc na spacerze z dziewczyną, zauważył topiącego się w rzece dwudziestoparolatka. Mężczyzna resztkami sił trzymał się gałęzi, próbując wydostać się z rwącej wody. Wezwani do pomocy funkcjonariusze wyciągnęli go z wody i przekazali załodze pogotowia ratunkowego. Mężczyzna trafił do szpitala. Ze wstępnych ustaleń wynika, że 23–latek przypadkiem wpadł do wody.

W sobotę w nocy kwadrans przed godziną 1.00 oficer dyżurny Policji skierował funkcjonariuszy z Sępopola nad brzeg rzeki Łyny, gdzie miał topić się mężczyzna. Kiedy policjant i strażnik graniczny przyjechali w to miejsce, zawiadamiający policję mężczyzna wskazał im brzeg, przy którym zauważył tonącego. 23-latek resztkami sił trzymał się gałęzi, chcąc wyjść z rwącej wody. Funkcjonariusze przedostali się przez krzaki, położyli się na śliskim stromym brzegu i wspólnymi silami wyciągnęli z rzeki 23–latka.

Mężczyzna był zmęczony i zziębnięty. Jeszcze kilka minut i ta wyprawa przez rzekę mogłaby kosztować go życie. Mundurowi przekazali poszkodowanego skierowanym do pomocy strażakom. Ci łodzią przetransportowali go na drugi brzeg, do karetki pogotowia. Po udzieleniu wstępnej pomocy medycznej 23–letni mieszkaniec gm. Sępopol trafił na obserwacje do szpitala. Policjanci ustalili, że mężczyzna wpadł do rzeki przypadkiem. Przepłynął na drugi brzeg i próbował się wydostać. Strome i śliskie zbocze uniemożliwiało mu jednak wyjście.  

Mężczyzna prawdopodobnie nie przeżyłby tej przeprawy gdyby nie szybka rekcja spacerującego brzegiem rzeki mieszkańca gm. Bartoszyce oraz interwencja policjanta i strażnika granicznego.

(KWP Olsztyn / tk)

Powrót na górę strony
Polska Policja