Aktualności

Strona znajduje się w archiwum.

Wysadził bankomat - został zatrzymany

Data publikacji 06.12.2013

Dzięki dobrej pracy operacyjnej krakowskich policjantów mężczyzna, który wysadził bankomat w Borku Fałęckim i zrabował kasetę z pieniędzmi, już po kilkunastu godzinach został ustalony i zatrzymany. Grozi mu do 10 lat pozbawienia wolności

W ostatnią sobotę, około godz. 3 w nocy, mieszkańcy ul. Żywieckiej w Krakowie ( Borek  Fałęcki ) powiadomili o eksplozji bankomatu  znajdującego się przy sklepie spożywczym. W  wyniku detonacji  nikt nie ucierpiał , ale urządzenie zostało rozerwane i rabuś zabrał  elementy bankomatu wraz z kasetą z pieniędzmi. 

Z uwagi na charakter  sprawy, decyzją Komendanta Wojewódzkiego Policji, śledztwo prowadzone pod nadzorem Prokuratury Rejonowej Kraków Podgórze  zostało powierzone  policjantom Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie.   Na miejscu zdarzenia natychmiast  rozpoczęła  pracę  policyjna  grupa oględzinowa, zbierano ślady, zabezpieczono nagrania z monitoringu.  Wszystko wskazywało na to, że sprawca zaraz po zdarzeniu odjechał samochodem w wielkim pośpiechu, ponieważ koło bankomatu pozostawił różnego rodzaju  przedmioty, które posłużyły do wywołania wybuchu.  Kryminalni rozpoczęli zakrojone na szeroką skalę typowanie sprawców.

Policjanci ustalili i  odnaleźli samochód (bez tablic rejestracyjnych ), którym sprawca posłużył się  w czasie skoku. W środku ujawniono resztki bankomatu.  4 grudnia, w godzinach wieczornych,  śledczy zatrzymali  32-letniego mieszkańca Krakowa jako sprawcę kradzieży z włamaniem do bankomatu. W jego mieszkaniu odnaleziono wiele przedmiotów świadczących o przygotowaniach do kradzieży.

Jak ustalili policjanci, już   tydzień wcześniej w ten sam sposób usiłowano wysadzić ten sam  bankomat, ale wówczas nie doszło do wybuchu. Sprawcą okazał się ten sam człowiek. 

32-latek usłyszał zarzut kradzieży z włamaniem oraz usiłowania kradzieży z włamaniem,  za co grozi do 10 lat pozbawienia wolności.  Możliwe, że podejrzany usłyszy również zarzut sprowadzenia powszechnego niebezpieczeństwa przez spowodowanie wybuchu.

Policjanci sprawdzają, czy zatrzymany może mieć związek z innymi – podobnymi - zdarzeniami.

Mężczyzna nie był do tej pory karany.  Jak przyznał, prowadząc firmę handlową, popadł w długi i nie miał innych  pomysłów na zdobycie pieniędzy. Skradzione pieniądze zostały przez niego natychmiast wpłacone na konta i trafiły do wierzycieli.

(KWP w Krakowie / mg)


Film w formacie nieobsługiwanym przez odtwarzacz. Pobierz plik (format flv - rozmiar 1.18 MB)

Powrót na górę strony
Polska Policja