Aktualności

Strona znajduje się w archiwum.

Odpowie za wywołanie falszywych alarmów

Data publikacji 16.12.2013

W ciągu tygodnia wywołał dwie akcje ewakuacyjne, od niedzieli pozostaje pod dozorem policji, czeka na proces karny. Po żmudnej pracy śledczej kryminalni z gliwickiej komendy zatrzymali sprawcę fałszywych alarmów bombowych. „Dowcip” będzie go drogo kosztował.

6 i 11 grudnia anonimowy rozmówca zadzwonił pod numer alarmowy i poinformował o podłożeniu bomb w trzech marketach budowlanych. W każdym przypadku ewakuowano kilkuset klientów i pracowników. Policyjni pirotechnicy nie znaleźli tam żadnych niebezpiecznych ładunków.

W sprawie tej wszczęto dochodzenie. Jego efektem jest zatrzymanie przez gliwickich kryminalnych 26-letniego mieszkańca województwa wielkopolskiego - czasowo przebywającego w Gliwicach. Pomimo, że „dowcipniś” wykonał wiele zabiegów mających zapewnić mu anonimowość, na nic mu się to zdało. Usłyszał zarzuty popełnienia przestępstwa, za które grozi kara do 8 lat więzienia. Podejrzany może też liczyć się z koniecznością pokrycia finansowego całej akcji. A koszty, tylko służb uczestniczących w ewakuacjach, to kwota powyżej 20 tysięcy złotych. Również sklepy mogą wystąpić o wyrównanie strat, jakie powstały w związku z kilkugodzinnymi przestojami w handlu. Ze wstępnych ustaleń wynika, że ta kwota może przekroczyć nawet 200 tysięcy złotych.

(KWP w Katowicach / mw)

Powrót na górę strony
Polska Policja