Szybka reakcja dyżurnych uratowała 32-latka
Biłgorajscy dyżurni pomogli mężczyźnie, który dostał ataku padaczki na terenie komisariatu. Poszkodowany chciał przebadać się alkomatem, jednak nagle upadł. Policjanci niezwłocznie udzielili pierwszej pomocy i wezwali pogotowie. 32-latek pozostaje w szpitalu.
St. asp. Paweł Stręciwilk i asp. sztab. Stanisław Łazur od wczesnych godzin rannych pełnili służbę dyżurną w biłgorajskiej jednostce. Jak każdego dnia, kierowali pracą policjantów w biłgorajskim powiecie i przyjmowali zgłoszenia od mieszkańców.
Dziś, 9 sierpnia br., tuż po godzinie 11:00 do komendy przyszedł mężczyzna, który poprosił o możliwość przebadania się na zawartość alkoholu w organizmie. Dyżurny wskazał mu samoobsługowy alkomat w korytarzu. Mężczyzna ruszył w stronę urządzenia i nagle, z całym impetem, nieprzytomny upadł na ziemię. Dyżurni natychmiast ruszyli z pomocą.
Okazało się, że poszkodowany dostał ataku epilepsji. Policjanci ułożyli go w pozycji bezpiecznej i dbali, by w wyniku ataku nie udławił się i doznał większych obrażeń. Niezwłocznie wezwali pogotowie ratunkowe i byli przy mężczyźnie do przyjazdu karetki. 32-letni mieszkaniec gminy Potok Górny został przewieziony do szpitala, gdzie obecnie jego stan ulega poprawie. Policjanci o zaistniałej sytuacji powiadomili rodzinę 32-latka.
(KWP w Lublinie / mk)